Dzisiaj do południa zadałam Wam zagadkę na mojej stronie na facebooku, jak i na instagramie, co to za cudo na zdjęciu poniżej:
Wasze podejrzenia padły na lakiery Lovely, Colour Alike, CC Gift of sparkle, Orly Miss Conduct... Ale jednak to nie to, chociaż nie ukrywam, na takim zdjęciu można się pomylić i szukać wielu lakierów które wyjdą podobnie w takim zbliżeniu i z fleszem ;-) Zagadkę rozwiązuję i przedstawiam Wam perełkę wśród moich lakierów, która się nazywa Aurora :)
To lakier firmy Zoya, do którego zapewne nie jedna lakieromaniaczka wzdychała po nocach. Ja również należałam do tej gromadki, która z uwielbieniem patrzyła na te lakiery. A to cudo to fioletowa baza z ogromem niestandardowych drobinek w sobie. Do pełnego krycia wystarczają dwie warstwy, które bardzo fajnie utrzymują się na paznokciach. Jedna warstwa top coatu wystarcza do stworzenia idealnej tafli.
Drobinki zatopione w bazie w słońcu, jak i w sztucznym świetle ukazują swoją holograficzną moc, w innych warunkach mienią się na fioletowo i srebrno. Lakierem jestem oczarowana od samego początku, jednak jego cena mnie nieco przerażała. Szczęśliwie mogłam upolować ten lakier sporo taniej niż cena regularna, która wynosi około 40 zł za sztukę.
Co ważne - w składzie lakieru nie znajdziemy potencjalnie szkodliwych substancji - formaldehydu, toluenu, czy kamfory:
A teraz zobaczcie jak prezentuje się na paznokciach w dziennym świetle:
A jak Wam się podoba Aurora? Jesteście oczarowani podobnie jak ja? ♥
Pozdrawiam serdecznie! ♥









