Koniec miesiąca, więc przyszedł odpowiedni czas na podsumowanie ulubionych kosmetyków czerwca ;-) Tym razem w szczęśliwej gromadce znalazło się sześć produktów:
Po pierwsze tonik Elite Cosmetics, co jest dla mnie nieziemskim zaskoczeniem! Zwlekałam z jego otwarciem od dawna, ponieważ przerażała i niesamowicie zniechęcała mnie sama oprawa graficzna kosmetyku. Okazało się że w tym opakowaniu kryje się coś naprawdę niezłego - dobry skład (gliceryna, pantenol, ekstrakt z nasion dyni, lecytyna), piękny zapach i delikatne działanie. :))
Dalej znalazł się fixer KOBO, który naprawdę przedłuża trwałość makijażu, nie podrażnia skóry ani wrażliwych oczu. ;-) Zdecydowanie polecam.
Kolejnym kosmetykiem jest podkład Revlon Colorstay - długo nie mogłam się przekonać do zakupu, obecnie stosuję go niemal codziennie ;-) Nie zapycha porów, ładnie kryje niedoskonałości, bardzo trwały, a kosmetyki aplikowane na nim (róż, bronzer) utrzymują się przez długi czas, trzeba przyznać, że warto było spróbować.
Korektor pod oczy to produkt, którego do niedawna brakowało mi w kosmetyczce. Trafił mi się na spotkaniu blogerek w Chełmie i od razu wylądował w ulubieńcach miesiąca. ;) Jest to korektor marki Eveline, który ma spełniać zadanie produktu kryjącego i rozświetlającego. Trzeba przyznać że spisuje się świetnie, dobrze współgra z podkładem, bazą i/lub cieniami :) Wtapia się w skórę, nie roluje się, nie waży.
Ostatnie kosmetyki to produkty do makijażu oka - wspomniany w poprzednim poście cień Make Up Factory 97 oraz kasetka 10 cieni Inglot.
Znacie moich ulubieńców? Może też zaliczą się do grupy Waszych ulubionych kosmetyków? ;-)
Pozdrawiam! ♥
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kobo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kobo. Pokaż wszystkie posty
#282. Holiday Splendor
Dziś przychodzę do Was z paznokciowym cudeńkiem! :) A jest to lakier Color Club - Holiday Splendor :) Nie posiadam pełnowymiarowej wersji, jedynie olewkę dzięki uprzejmości pewnej kochanej duszyczki (Preziu - dziękuję! :***). Lakier oczarował mnie jeszcze w buteleczce, a na paznokciach... no, jest szał! :) Zobaczcie sami - poniżej zobaczycie jedną warstwę Holiday Splendor na bazie Kobo - Montreal.
Malowanie nim nie sprawia najmniejszej trudności - jedna warstwa daje naprawdę rewelacyjny efekt na paznokciach, dzięki zawartości holograficznych drobinek (które niestety niesamowicie ciężko uchwycić na zdjęciu). Szybko wysycha, wystarcza jedna warstwa top coatu do pokrycia całości.
Wybaczcie przesuszone skórki, jednak nie mogłam się powstrzymać, musiałam Wam go pokazać! :)
Lubicie zielenie na paznokciach? Co sądzicie o tym połączeniu, a przede wszystkim o Holiday Splendor? :) Oczarował Was tak samo jak mnie? :)
Jeśli jesteście zainteresowane lakierami Color Club, odsyłam Was do sklepu Euro Fashion, gdzie sama zaopatruję się w te cudeńka. Koszt pełnowymiarowej buteleczki o pojemności 15 ml wynosi około 17 zł :)
Pozdrawiam! :*
Malowanie nim nie sprawia najmniejszej trudności - jedna warstwa daje naprawdę rewelacyjny efekt na paznokciach, dzięki zawartości holograficznych drobinek (które niestety niesamowicie ciężko uchwycić na zdjęciu). Szybko wysycha, wystarcza jedna warstwa top coatu do pokrycia całości.
Wybaczcie przesuszone skórki, jednak nie mogłam się powstrzymać, musiałam Wam go pokazać! :)
Lubicie zielenie na paznokciach? Co sądzicie o tym połączeniu, a przede wszystkim o Holiday Splendor? :) Oczarował Was tak samo jak mnie? :)
Jeśli jesteście zainteresowane lakierami Color Club, odsyłam Was do sklepu Euro Fashion, gdzie sama zaopatruję się w te cudeńka. Koszt pełnowymiarowej buteleczki o pojemności 15 ml wynosi około 17 zł :)
Pozdrawiam! :*
Etykiety:
Color Club,
Holiday Splendor,
Kobo,
Lakier do paznokci,
Mani,
Montreal,
Paznokcie





