Jednak najważniejsze w tym poście są postępy i długość... ;-)
Uważam że postęp jest, włosy urosły około 2-2,5 cm, jednak zauważyłam przesuszone włosy przy buzi, oraz suche końce. Na minus również zauważyłam, że produkty Planeta Organica spowodowały na skalpie przesuszenie i łupież. Mam nadzieję że drożdżowa maseczka babci Agafii szybko załagodzi ten problem, właśnie od dziś znów gości u mnie w łazience :)
Podsumowując ten miesiąc - nie jestem do końca zadowolona, teraz stawiam sobie cel - uspokoić skórę głowy oraz zadbać o odpowiednie nawilżenie włosów. :)
A jak Wasze włosy w tym miesiącu? ;-)
Pozdrawiam :*



