#61. Produkt na wymianę? Marion, Spray regenerujący włosy

     Dzisiaj przychodzę z mini-recenzją, a raczej z paroma słowami na temat spray'u regenerującego włosy Mariona, który z chęcią oddam na wymianę :) 
     Ale zacznijmy od początku... 



        Jest to produkt z serii Nature Therapy firmy Marion. Jako że napaliłam się na ten cały ,,ocet z malin'' zapominając że nie lubię takich odżywek do włosów musiałam ją kupić i użyłam ile razy? Maksymalnie 5. 
Zużycie produktu sięga spokojnie ponad napis ,,Marion''.
     Buteleczka o pojemności 120 ml z lekką odżywką w kolorze malinowym. Pachnie dość przyjemnie: malinowo-chemicznie. 
     Użycie proponowane jest przy wilgotnych włosach. Jak dla mnie jest ona za lekka, tym bardziej że włosy mam nieziemsko zniszczone i potrzebują porządnego zabezpieczania silikonami.

     Produkt polecany jest dla każdego rodzaju włosów, szczególnie wymagających wzmocnienia. 
     W składzie nie znajdziemy SLSów, ani parabenów. Jeśli któraś z Was przestrzega zasad CG od razu uprzedzam - spray jest niezgodny z CG.

     Zrobię jeszcze dziś zakładkę z produktami do wymiany, parę rzeczy tam wyląduje i będzie ich pewnie powoli przybywać. Jako pierwszy ląduje tam Marion. ;)



     Kochane Lubelskie bloggerki, ja jeszcze na koniec mam jedno pytanie - gdzie dostanę w miarę tani wypełniacz do koka, poza Plazą i Olimpem. W Plazie są dość drogie, w Olimpie znowu same czarne, a chciałam kupić jaśniejszy - brąz lub taki typowy beż (?).
     Będę wdzięczna za każą odpowiedź. Jeśli znajdzie się jeszcze któraś z Was chętna na spotkanie to odsyłam do poprzedniego posta :)




     Pozdrawiam, 

     sm.

11 komentarzy:

  1. Ja mam kąpiel do włosów z te serii, ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też nie lubię takich kosmetyków, dlatego kupiłam tylko kąpiel i maseczkę do włosów z tej serii :D

    OdpowiedzUsuń
  3. wypełniacze do koka powinnaś w h&m znaleźć :) lub w Glitter :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tej serii mam tylko kąpiel odbudowującą włosy i nie jestem z niej zadowolona... przeciętny produkt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to samo napisałam w recenzji tej kąpieli.. :) taki zbędny gadżet.

      Usuń
  5. Wygląda całkiem interesująco :)
    Ale ja mam straszne problemy z systematycznością, jeśli chodzi o wszelkie "psikacze" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wygląda i dla kogoś, kto ma mniej problematyczne włosy może się sprawdzić całkiem fajnie ;) a z systematycznością to i ja mam ogromne problemy i nie tylko w kwestii psikadeł :)

      Usuń
  6. ja takich sprayów nigdy nie traktuję jako podstawowej odżywki, zawsze musi być d/s i b/s zanim psiknę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też obowiązkowo :)

      Usuń
  7. Nie lubie kosmetyków w tym stylu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. kurcze, jakos nie jestem przekonana do takich produktow ;(

    OdpowiedzUsuń