Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Color Club. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Color Club. Pokaż wszystkie posty

#282. Holiday Splendor

           Dziś przychodzę do Was z paznokciowym cudeńkiem! :) A jest to lakier Color Club - Holiday Splendor :) Nie posiadam pełnowymiarowej wersji, jedynie olewkę dzięki uprzejmości pewnej kochanej duszyczki (Preziu - dziękuję! :***). Lakier oczarował mnie jeszcze w buteleczce, a na paznokciach... no, jest szał! :) Zobaczcie sami - poniżej zobaczycie jedną warstwę Holiday Splendor na bazie Kobo - Montreal.







             Malowanie nim nie sprawia najmniejszej trudności - jedna warstwa daje naprawdę rewelacyjny efekt na paznokciach, dzięki zawartości holograficznych drobinek (które niestety niesamowicie ciężko uchwycić na zdjęciu). Szybko wysycha, wystarcza jedna warstwa top coatu do pokrycia całości. 

             Wybaczcie przesuszone skórki, jednak nie mogłam się powstrzymać, musiałam Wam go pokazać! :) 





            Lubicie zielenie na paznokciach? Co sądzicie o tym połączeniu, a przede wszystkim o Holiday Splendor? :) Oczarował Was tak samo jak mnie? :)

           Jeśli jesteście zainteresowane lakierami Color Club, odsyłam Was do sklepu Euro Fashion, gdzie sama zaopatruję się w te cudeńka. Koszt pełnowymiarowej buteleczki o pojemności 15 ml wynosi około 17 zł :)



           Pozdrawiam! :*

#236. Paznokcie w minionym tygodniu... :)

        Dziś dość luźny post, w którym chciałabym przedstawić Wam dwa lakiery, które gościły na moich paznokciach w minionym tygodniu ;-) Są to zupełnie dwa różne kolory - jeden ciemny, pełen roziskrzonych drobinek, drugi jasny, kremowy, słoneczny! 

        Na początku chcę usprawiedliwić kształt - totalnie przejściowy. Kwadratów nie jestem w stanie utrzymać, nawet spiłowanych na totalne zero. Zaokrągliłam je, pozwoliłam odrosnąć i powoli będę bawić się z kształtem :) 


       A teraz czas na prezentację! China Glaze - Skyscraper. Lakier, którego nie umiałam uchwycić pod żadnym kątem, żadnym sprzętem. Jest to piękny granat z ogromem drobinek mieniących się w kolorach srebra i granatu! Coś wspaniałego, polecam zobaczyć na żywo :) Poniżej zdjęcia w świetle dziennym i sztucznym :)




        Drugi, to zupełne przeciwieństwo jesiennej aury. Żółtek, chociaż własnoręcznie rozbielany. Kolejne i w końcu udane podejście do tego koloru na moich paznokciach :) Jest to Miss Selene 218 z dodatkiem bieli od Golden Rose. Na palcu serdecznym dodatek mgiełki Color Club - Starry Temptress Topcoat :)





         I co sądzicie o tych lakierach? Jakie kolory preferujecie? Wybór uzależniacie od pogody, humoru, czy innych czynników? :) 




      Serdecznie pozdrawiam, miłego weekednu! :*

#230. Ulubieni w październiku :)

         Ten post planowałam już na czwartek.. Wyszło jak wyszło, ponieważ nie lubię pisać postów ,,na zapas'', zawsze bloguję na bieżąco. Czwartek i piątek, pewnie jak większość z Was, spędziłam w aucie, lub u rodziny. Z tego też powodu ulubieńcy są dopiero dzisiaj.

         A oto wspaniała gromadka:


         Kilku ulubieńców już się przewinęło przez poprzednie tego typu posty :) Tu znalazły się produkty z trzech kategorii: zapachy, paznokcie, makijaż. 

         Z zapachów wśród ulubieńców znalazła się perfuma FM Group z numerkiem 263. Jest to odpowiednik Gabrieli Sabatini - mocny, intensywny i długo utrzymujący się na ciele zapach. Uwielbiam! Do ulubieńców trafiła także już po kilku użyciach perfuma Avon - Infinite Moment, którą dostałam od Malinki przy okazji naszego ostatniego spotkania, za co bardzo dziękuję!! :* Nie umiem opisać kompozycji zapachowej, jest lekka, bardziej kwiatowa, idealna na codzienne wyjścia :) 

         W kategorii makijaż znalazł się solo Dermacol. Przyznam, że ostatnio bardzo często gościł na mojej twarzy w połączeniu z Affinitonem :) Perfekcyjnie poprawił krycie podkładu i przedłużył jego trwałość. Uwielbiam go i ufam mu w 100%, jeszcze nigdy mnie nie zawiódł :))

        Reszta w kategorii paznokcie jest już częściowo Wam znana ;) Odżywka diamentowa Eveline (KLIK i KLIK) oraz krem do rąk marki Cien (KLIK)- ten duet pojawił się już w poprzednich ulubieńcach :) Ratują moje paznokcie i dłonie, jestem z nich bardzo zadowolona! 
        Nowością tu jest lakier: Color Club - Starry Temptress Topcoat. Świetnie spisuje się przy każdym kolorze i wykończeniu, dodaje uroku paznokciom :) Bardzo często i bardzo chętnie nosiłam go w październiku. Między innymi możecie zobaczyć go TUTAJ. :))



        A jak Wasi ulubieńcy? Jak mija Wam czas związany z tymi ,,świętami''? 



       Pozdrawiam ! :*

#224. Color Club - Glitter Envy & Starry Temptress Topcoat

      Witajcie ! :)

      Jakiś czas temu, a dokładniej przy okazji ulubieńców sierpnia (KLIK), wspominałam o lakierze Color Club - Glitter Evy. Chciałam już dawno wrzucić post dotyczący właśnie tego ulubieńca, ale pojawiły się małe problemy.. Pęknięcie paznokcia (KLIK), później decyzja o zmianie kształtu, który możecie zobaczyć TUTAJ, aż dopiero niedawno wróciłam do kwadratów.

      Skoro wróciły dawne paznokcie, to w końcu nadszedł czas na post o małym neonku od CC! :) Jeśli jesteście ciekawe mojej opinii o nim, oraz o jego braciszku z tej samej serii, to zapraszam do lektury!



      Lakiery Glitter Envy oraz Starry Temptress Topcoat pochodzą z kolekcji Starry Temptress, w której skład wchodzą neonowe kolory pełne drobinek.



  
       Lakiery, które posiadam znajdują się w małych kwadratowych buteleczkach zawierających 7 ml emalii. Ich pędzelek jest dość długi, przeciętej grubości, całkiem precyzyjny. Same lakiery są gęste, zawierają ogromne ilości holograficznych drobinek. 




        Glitter Envy potrzebuje dwóch warstw do pełnego krycia. Obie wysychają ekspresowo do półmatu, a drobinki widoczne w buteleczce tracą swój charakter holograficzny. 







        Jak przystało na srokę w kwestii paznokci, uwielbiam nałożyć na lakier bazowy jakiś błyszczący, migoczący top. Tym razem jest to wcześniej wspomniany Starry Temptress Topcoat. Ten również wysycha bardzo szybko, do uzyskania pożądanego efektu nałożyłam tylko jedną warstwę. :) 


 






        Lakiery Color Club zachwyciły mnie swoimi kolorami, czasem wysychania, a także niesamowitą trwałością! Bez problemu mani potrafi wytrzymać pięć dni, co na moich paznokciach jest to nie lada wyczyn. 
        Niestety prawdziwy kolor bardzo ciężko uchwycić na zdjęciach..


        Moje miniaturki kupiłam w internetowym sklepie Euro Fashion w zestawie za 36 zł. W przeliczeniu na jedną buteleczkę wychodzi 9 zł za 7 ml :) Przyznam, że za taką trwałość i cudowne kolory - warto! :) 



       Co sądzicie o Glitter Envy? Może chcecie zobaczyć ten topcoat w innym wydaniu? :) Znacie lakiery CC? 





       Serdecznie pozdrawiam! :*

#211. Pierwsze wrażenia po sklejeniu paznokcia

      O ratunku dla złamanych paznokci już dawno było głośno, metoda znana, jednak ja zawsze podchodziłam do niej bez większego przekonania. Dopóki mogłam paznokcie skrócić nawet nie rozważałam ,,sklejania" płytki. ;-)

       Wczoraj dorobiłam się uszkodzenia pazurka, które zaciapałam kolejną warstwą odżywki. Niestety wieczorem pogorszyłam sprawę...


       Zakleiłam paznokcia plasterkiem na noc i stwierdziłam, że chyba warto wzmocnić i zabezpieczyć pęknięcie. Dzisiaj na zakupach do koszyka wrzuciłam klej (który swoją drogą ma skleić nawet złamane serce :D). Po powrocie od razu zabrałam się do zabiegu. 
       Przygotowałam wszystko: herbatkę, nożyczki, klej, odżywkę do paznokci, patyczek do odsuwania skórek, polerkę... 

        Nie spodziewałam się, że tak łatwo można przykleić coś nieodpowiedniego - u mnie to było mnóstwo paproszków, a co gorsze - patyczek! Z przerażeniem odkleiłam go, chociaż z lekkim trudem. 

        Po wykonanym zabiegu paznokieć wyglądał tak:



       Przyznam się, że bałam się, że ten fragment będzie się bardzo odznaczał po pomalowaniu, jednak polerka i 2 warstwy odżywki załatwiły sprawę ;-) Obecnie przy lakierze nie widać ani odrobinkę, aby z paznokciem było coś nie tak ;) Wybaczcie skórki na zdjęciu poniżej!

Color Club - You got a soul-ar + top coat

        Jak wrażenia? Muszę przyznać, że jak najbardziej pozytywne! Paznokieć jest wzmocniony, nie było z nim żadnych problemów podczas sprzątania, zmywania, czy przygotowywania obiadu. Podczas malowania też nie odczułam żadnych minusów - lakier, a i wcześniej odżywka, nakładał się jak na zdrowej płytce, wysychanie w normie, żądnych nierówności ;-)


       

      Co sądzicie o tej metodzie? Praktykujecie? ;-) Co byście poradzili na takie pęknięcie? 


      Pozdrawiam :*

#210. Ulubieni w sierpniu

      Dzisiaj, na dobry początek miesiąca, przychodzę z dawką ulubionych kosmetyków w sierpniu ;-) Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam do lektury! :) 
  
      A oto i oni:



      Odżywka w spray'u Gliss Kur, wersja do włosów cienkich, płaskich i zniszczonych. Używałam jej bardzo często zwłaszcza w słoneczne, upalne dni ;-) Pompka działa bez zarzutu, odżywka jest lekka, ładnie pachnie. Świetna do codziennego użytku, nie obciąża włosów! 
      Podkład mineralny Amilie - te podkłady polubiłam już dawniej, kiedy pisałam o ich próbkach i pierwszych wrażeniach po zużyciu próbek. Teraz zapunktował u mnie i pokochałam go miłością największą, kiedy po 15 godzinach w pracy wróciłam z makijażem w stanie nienaruszonym! Zachwalam i polecam każdemu! Nawet moja mama, właścicielka bardzo wrażliwej cery, jest z niego zadowolona. ;-)
      Eyeliner w pisaku od Oriflame, którego recenzję możecie przeczytać TUTAJ.
      Oraz ostatni kosmetyk - neonowy lakier do paznokci Color Club, Glitter Envy. Piękna zieleń, pełna drobinek, świetna trwałość, szybkie wysychanie, rewelacja pod każdym względem, pomijając zmywanie! :) 
      Pewnie niebawem pojawi się w osobnym poście, jeśli tylko chcecie poczytać coś więcej na jego temat i zobaczyć go w akcji :) 




       Znacie moich ulubieńców, lubicie? Jakie są wasze typy? ;-)



       
       Serdecznie pozdrawiam, a wszystkim uczniom życzę owocnego roku szkolnego i aby następne wakacje przyszły szybciej, niż te poprzednie ;-)