Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lakier do paznokci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lakier do paznokci. Pokaż wszystkie posty

#316. Perełka wśród lakierów :)

         Dzisiaj do południa zadałam Wam zagadkę na mojej stronie na facebooku, jak i na instagramie, co to za cudo na zdjęciu poniżej:


          Wasze podejrzenia padły na lakiery Lovely, Colour Alike, CC Gift of sparkle, Orly Miss Conduct... Ale jednak to nie to, chociaż nie ukrywam, na takim zdjęciu można się pomylić i szukać wielu lakierów które wyjdą podobnie w takim zbliżeniu i z fleszem ;-) Zagadkę rozwiązuję i przedstawiam Wam perełkę wśród moich lakierów, która się nazywa Aurora :)




          To lakier firmy Zoya, do którego zapewne nie jedna lakieromaniaczka wzdychała po nocach. Ja również należałam do tej gromadki, która z uwielbieniem patrzyła na te lakiery. A to cudo to fioletowa baza z ogromem niestandardowych drobinek w sobie. Do pełnego krycia wystarczają dwie warstwy, które bardzo fajnie utrzymują się na paznokciach. Jedna warstwa top coatu wystarcza do stworzenia idealnej tafli. 
          Drobinki zatopione w bazie w słońcu, jak i w sztucznym świetle ukazują swoją holograficzną moc, w innych warunkach mienią się na fioletowo i srebrno. Lakierem jestem oczarowana od samego początku, jednak jego cena mnie nieco przerażała. Szczęśliwie mogłam upolować ten lakier sporo taniej niż cena regularna, która wynosi około 40 zł za sztukę. 
          Co ważne - w składzie lakieru nie znajdziemy potencjalnie szkodliwych substancji - formaldehydu, toluenu, czy kamfory:


          A teraz zobaczcie jak prezentuje się na paznokciach w dziennym świetle:










         A jak Wam się podoba Aurora? Jesteście oczarowani podobnie jak ja? ♥




         Pozdrawiam serdecznie! ♥

#298. Ulubieńcy maja

         Witajcie Kochani po mojej dość długiej nieobecności. Nie było mnie tu aż 2 tygodnie. Były to dni szalenie zakręcone, które zlały się w jedną całość i wydawało mi się jakbym pisała tu ostatni raz 3-4 dni temu. ;-) 
         Część z Was, która śledzi mnie na facebooku, doskonale zna powód mojej nieobecności. Przed resztą także chcę się usprawiedliwić - 2 czerwca z powodzeniem zakończyłam sesję na egzaminie z zagadnień technologii chemicznej, oraz zielonej chemii. To do niego namiętnie uczyłam się przez prawie tydzień. Po drodze byłam także na dwóch rozmowach o pracę i... udało się - od 3 czerwca pracuję w Inglocie :) Posty nie pojawiały się, ponieważ nie sądziłam że tak ciężko będzie mi przejść z luźnego trybu studiowania do mobilizacji i pracy ;-) Ale przyzwyczajam się i mam nadzieję, że będzie tylko lepiej :)

         To tak słowem wstępu, a teraz czas na kosmetyczne podsumowanie ulubionych kosmetyków w maju :) Selekcja była dość trudna, tym bardziej że końcówka maja, oraz początek czerwca zlał mi się w jedną całość. W ostateczności wygrała ta gromadka:


         Po pierwsze suchy szampon Salon Selectives, o którym pisałam już w TYM poście. Ratuje moją grzywkę ale nie tylko, bo także i całą czuprynkę w kryzysowych sytuacjach ;-) 
         Kolejnymi faworytami są dwa produkty marki Miss Sporty - czarny lakier piaskowy ze srebrnym pyłkiem, oraz Turbo Dry Top Coat. Emalia przepięknie wygląda na paznokciach zarówno solo, jak i w połączeniu z innymi lakierami o różnych wykończeniach, a top... Znalazłam kolejny (uwaga! trzeci...) preparat nawierzchniowy, który nie pęka na moich paznokciach już drugiego dnia. Porównywalny do ulubionego topu z FM Group, z tym że jeszcze tańszy :)
         Znalazł się w tej grupie także podkład, który zapewne jest już Wam bardzo dobrze znany, jednak dla mnie to zupełna nowość - Revlon Colorstay w odcieniu 180 Sand Beige. Skusiłam się na niego dopiero na ostatniej promocji w Rossmannie. Spisuje się świetnie, nie roluje się, nie waży, nie zbiera się w załamaniu powiek, wszystkie inne kosmetyki trzymają się na nim rewelacyjnie ;-) Polubiliśmy się, chociaż jeszcze nie jestem pewna na 100% czy po zużyciu tej buteleczki zostaniemy ze sobą na dłużej.



         Wśród szczęśliwców znalazł się także szampon odświeżający Schaumy, który cudownie pachnie, świetnie oczyszcza, współgra ze wszystkimi moimi odżywkami i maskami ;-) Innym produktem, który wybrałam i również stosuję do mycia włosów to emulsja do włosów Gloria. W końcu ją dopadłam i z wielką przyjemnością używam. Bardzo delikatna, a mimo to całkiem nieźle radzi sobie z myciem włosów, nie obciąża ich oraz nie wzmaga przetłuszczania się włosów. Za niecałe 3,50 zł naprawdę warto ;-) 
         Innym myjącym produktem, jest delikatny żel pod prysznic Tołpy z serii białe kwiaty. Nie spotkałam się jeszcze z taką formą żelu - ma lejącą się, delikatną i jakby... aksamitną konsystencję, rewelacyjnie się pieni, jest naprawdę wydajny i przyjemnie pachnie. Nie sądziłam, że będzie to aż tak dobry produkt! ;-) 





          A jak Wasi ulubieńcy? Znacie moich? Też przypadli Wam do gustu? ;-)



          Postaram się na dniach nadrobić zaległe denka z kwietnia i maja ;-) Obiecuję też że popracuję nad tym, żeby pojawiać się tu znacznie częściej! :) 





           Pozdrawiam! ♥

#296. Zgaduj zgadula... :D

         Dzisiaj koło południa na mojej stronie na facebooku wylądowała pewna fotka z zapytaniem ,,co to jest?'' 


          Dla podkręcenia Waszej ciekawości, jeszcze jedno zdjęcie z nieco innej perspektywy...


          W Waszych odpowiedziach głównym podejrzanym była firma Paese, ale niestety, to nie to... ;-) Więc co to jest?! 

           Jest to nowa seria lakierów Wibo, które już są dostępne w Rossmannach! :) To, co mogliście zobaczyć na poprzednich fotkach w odpowiedniej perspektywie wygląda tak: 



         Nowa buteleczka, nowy design, dużo cudownych kolorów, a wszystko to w cenie 5,99 zł/szt. Ten cudaczek wyglądający jak biały kremowy lakier, zawiera w sobie coś, czego inne odcienie białego nie posiadają - różowy shimmer! ♥



          Szkoda, że jest on dość słabo widoczny, jednak mimo wszystko dodaje niesamowitego uroku i właściwie tylko przez ten różowy poblask skusiłam się na zakup. ;) 

         Przyznam, że nieco obawiałam się malowania z taką zakrętką, jednak jest ona bardzo poręczna, a średniej grubości pędzelek nie jest kłopotliwy. Do pełnego krycia potrzebujemy 3 warstw lakieru. A jak prezentuje się na paznokciach? 




zdjęcie w sztucznym świetle

        Jak widać, shimmer jest ledwie zauważalny. W rzeczywistości jest jednak troszkę wyraźniejszy. Lakier jest niesamowicie uroczy, jednak to nie wszystko... Niestety troszeczkę mnie rozczarował. A dlaczego? Ponieważ pomalowane wczoraj wieczorem paznokcie, dzisiaj w południe (na szczęście po wykonaniu zdjęć :D), po delikatnym uderzeniu w szafkę, uległy zniszczeniu. Lakier odszedł płatami. 
        Próbuję tłumaczyć to sobie faktem, że nie użyłam bazy na paznokcie, dlatego też nie skreślam go jeszcze w tym momencie. Myślę jednak, że prędko go nie użyję... Będzie musiał nabrać mocy urzędowej ;-) 



         Jak Wam się podoba nowy design lakierów Wibo? Skusicie się na kolory, które oferuje firma? Co sądzicie o tej bieli? ;-)




         Serdecznie pozdrawiam! :* ♥

#295. Landrynkowy róż :)

        Jeszcze niedawno nie pomyślałabym że mogłabym się tak rewelacyjnie czuć w takim kolorze na paznokciach ;-) Landrynkowy róż wpadł mi w ręce w ramach współpracy z drogerią internetową Epiekna24.pl i muszę przyznać, że od pierwszego użycia mnie oczarował;)



          Jest to lakier znanej marki - Miss Sporty z serii Clubbing Colours o numerku 341. O kolorze wypowiadać się nie trzeba, ale warto zaznaczyć, że w słonku jest lekko widoczny drobny srebrny shimmer. Po odkręceniu zakrętki ukazuje się nam szeroki i płaski pędzelek, który nie sprawia większego problemu przy malowaniu. Nabiera odpowiednią ilość lakieru, a jego konsystencja nie rozlewa się po skórkach. Na poniższych zdjęciach zobaczycie 2 warstwy lakieru, chociaż uważam, że koniecznie przydałaby się trzecia. Lakier szybko wysycha, po 3 dniach nie zauważyłam większych uszczerbków poza startymi końcówkami i jednym odpryskiem. Przy zmywaniu nie sprawia najmniejszych problemów, nie przebarwia płytki :) 

         Żeby to nie był sam róż solo dorzuciłam skromnie okrągłe srebrne ćwieki na kciuka i palec wskazujący.

         Ten róż widzę w różnych połączeniach z różnorodnymi kolorowymi topami :) A teraz zapraszam na zdjęcia...












          Ostatnio róże i fiolety zdecydowanie królują na moich paznokciach :) 

          Jak Wam się podoba ten lakier? Lubicie takie słodkie kolory na paznokciach? :) Co sądzicie o ćwiekach w zdobieniach paznokci?

          Jeśli planujecie zakupy w drogerii intenetowej Epiekna24, to znajdziecie tam ten lakier w cenie 4,40 zł/szt. :) 








         Pozdrawiam! :*


Fakt, że lakier dostałam w ramach współpracy nie wpłynął na moją ocenę!

#291. Joko, J136 Mystic Purple

            Dziś przychodzę z moim małym odkryciem - lakierem Joko J136 Mystic Purple. Kiedy ostatnio każdy lakier odłaził mi płatami po dniu noszenia, ten zadziwiająco dobrze trzyma się już czwarty dzień! :) Jedyne zauważalne ubytki to starte końcówki :) 

            Mystic Purple to, jak można się domyślić, klasyczny fiolet. Ale jednak nie do końca... :) Mimo, że fioletów w mojej kolekcji nie brakuje, to ten kolor mnie zachwycił, zwłaszcza na paznokciach ;-)


            Lakier znajduje się w specyficznej i dość charakterystycznej dla Joko buteleczce o pojemności 10 ml. Bardzo mi się podoba całokształt - kolor idealnie pasuje do charakteru opakowania :) 
            Gruby pędzelek, o dziwo, nie sprawił mi najmniejszych problemów przy malowaniu, a dwie warstwy w zupełności wystarczyły, żeby całkowicie pokryć płytkę paznokcia. 

            Muszę zwrócić uwagę na konsystencję lakieru - jest naprawdę przyjemna, ani gęsta, ani rzadka, wręcz idealna! :) Na paznokciach nie pojawiły się bąbelki powietrza ani smugi. 

             Na koniec postanowiłam dorzucić topper Essence Only purple matters, który pokryłam dwoma warstwami top coatu. 




            A oto efekt końcowy, jaki uzyskałam na paznokciach:








           I jak Wam się podoba ten lakier? Może wolicie go w zestawieniu z topperem Essence? ;-) 
          Znacie lakiery Joko? Co o nich sądzicie? ;-)

    


          Pozdrawiam! <3 

#286. Współpraca z Epiekna24 i parę nowości :)

           Już jakiś czas temu nowo powstały sklep Epiekna24 ogłosiła na swojej stronie na facebooku zgłoszenia do współpracy z blogami. Przyznam szczerze, że nie sądziłam że mogłoby mi się udać, ale stwierdziłam: ,,co mi szkodzi?" :) I opłaciło się! Tydzień temu miałam okazję osobiście odebrać uroczą paczuszkę, którą pokazywałam już na facebooku



            Produkty do testowania były umieszczone w fioletową torebeczkę z kokardką w podobnym odcieniu. Na sam ten widok rozbłysły mi oczy *.* Uwielbiam kokardki, a ostatnio ulubionym kolorem jest fiolet :) Długo nie pokazywałam zawartości, ponieważ złapałam zaledwie dwie rzeczy, dorzuciłam do walizki i pojechałam na święta do domu. Ale już teraz mogę Wam zdradzić co znalazło się w środku:


            W paczuszce znalazł się suchy szampon Salon Selectives o zapachu zielonego jabłuszka, który naprawdę tak pachnie *.* Dalej znalazł się różowy lakier Miss Sporty 341, podwójne cienie Miss Sporty 202 Ocean, Mini-me eyeliner również od Miss Sporty w kolorze 070 Neon blue, Ruby Rose Silk Kohl Pencil w kolorze 01 Rich black, oraz błyszczyk PRO'S z  numerkiem 173 :) Nie mogło zabraknąć także czekoladki ze świątecznym motywem! 

            Obiecuję, że już niedługo pojawi się pierwsza recenzja :) Domyślacie się może którego produktu? :D A najbardziej ciekawi mnie kohl, tyle dobrego się o nich naczytałam... *_*




            Chciałam pokazać Wam także parę zamówionych gadżetów głównie do paznokci, które w końcu odebrałam! :)


            Po pierwsze zmywacz w pisaku, dalej dwie zapachowe odżywki, w tym jedna również w pisaku :) 7 zestawów ćwieków dla mnie i jeden dla koleżanki, lakier termiczny, oraz wzorniki, na które polowałam już od dawna :) 


            A jak u Was z przesyłkami, czego jesteście najbardziej ciekawi? ;-) Może chcecie o czymś szczególnym przeczytać w najbliższej przyszłości? :) 





            Serdecznie pozdrawiam :****

#284. Cukiereczki na paznokciach, czyli Elation Generation

         Słodkie, różowe, cukierkowe paznokcie? Czemu nie! Takie właśnie są po użyciu lakieru Orly Elation Generation ;-)

          Jest to intensywna różowa baza z milionem srebrnych drobinek, które w sztucznym świetle sztucznym pokazują swoją delikatną holograficzną naturę. Drobinki te nie są chropowate, nie wystają z bazy, rozkładają się równomiernie na całej płytce paznokcia. 
          Do pełnego krycia potrzebowałam 3 warstw, które wyschły zaskakująco szybko. Na wierzchu znajduje się jedna warstwa top coatu, po której uzyskałam piękną taflę.

         Jest to jeden z tych lakierów, który oczarował mnie od samego początku, a aplikacja i efekt końcowy zauroczył mnie do tego stopnia, że śmiało mogę określić Elation Generation jednym z moich ulubionych lakierów do paznokci! :) 





wybaczcie kłaczka, który przyplątał się do zdjęć :D




            Jak Wam się podobają paznokcie w tej wersji? Znacie lakiery Orly?;) 






           Przy okazji chciałabym Wam życzyć zdrowych i spokojnych świąt, smacznego jajeczka i mokrego poniedziałku! :) <3





          Serdecznie pozdrawiam! :*

#282. Holiday Splendor

           Dziś przychodzę do Was z paznokciowym cudeńkiem! :) A jest to lakier Color Club - Holiday Splendor :) Nie posiadam pełnowymiarowej wersji, jedynie olewkę dzięki uprzejmości pewnej kochanej duszyczki (Preziu - dziękuję! :***). Lakier oczarował mnie jeszcze w buteleczce, a na paznokciach... no, jest szał! :) Zobaczcie sami - poniżej zobaczycie jedną warstwę Holiday Splendor na bazie Kobo - Montreal.







             Malowanie nim nie sprawia najmniejszej trudności - jedna warstwa daje naprawdę rewelacyjny efekt na paznokciach, dzięki zawartości holograficznych drobinek (które niestety niesamowicie ciężko uchwycić na zdjęciu). Szybko wysycha, wystarcza jedna warstwa top coatu do pokrycia całości. 

             Wybaczcie przesuszone skórki, jednak nie mogłam się powstrzymać, musiałam Wam go pokazać! :) 





            Lubicie zielenie na paznokciach? Co sądzicie o tym połączeniu, a przede wszystkim o Holiday Splendor? :) Oczarował Was tak samo jak mnie? :)

           Jeśli jesteście zainteresowane lakierami Color Club, odsyłam Was do sklepu Euro Fashion, gdzie sama zaopatruję się w te cudeńka. Koszt pełnowymiarowej buteleczki o pojemności 15 ml wynosi około 17 zł :)



           Pozdrawiam! :*