Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rossmann. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rossmann. Pokaż wszystkie posty

#296. Zgaduj zgadula... :D

         Dzisiaj koło południa na mojej stronie na facebooku wylądowała pewna fotka z zapytaniem ,,co to jest?'' 


          Dla podkręcenia Waszej ciekawości, jeszcze jedno zdjęcie z nieco innej perspektywy...


          W Waszych odpowiedziach głównym podejrzanym była firma Paese, ale niestety, to nie to... ;-) Więc co to jest?! 

           Jest to nowa seria lakierów Wibo, które już są dostępne w Rossmannach! :) To, co mogliście zobaczyć na poprzednich fotkach w odpowiedniej perspektywie wygląda tak: 



         Nowa buteleczka, nowy design, dużo cudownych kolorów, a wszystko to w cenie 5,99 zł/szt. Ten cudaczek wyglądający jak biały kremowy lakier, zawiera w sobie coś, czego inne odcienie białego nie posiadają - różowy shimmer! ♥



          Szkoda, że jest on dość słabo widoczny, jednak mimo wszystko dodaje niesamowitego uroku i właściwie tylko przez ten różowy poblask skusiłam się na zakup. ;) 

         Przyznam, że nieco obawiałam się malowania z taką zakrętką, jednak jest ona bardzo poręczna, a średniej grubości pędzelek nie jest kłopotliwy. Do pełnego krycia potrzebujemy 3 warstw lakieru. A jak prezentuje się na paznokciach? 




zdjęcie w sztucznym świetle

        Jak widać, shimmer jest ledwie zauważalny. W rzeczywistości jest jednak troszkę wyraźniejszy. Lakier jest niesamowicie uroczy, jednak to nie wszystko... Niestety troszeczkę mnie rozczarował. A dlaczego? Ponieważ pomalowane wczoraj wieczorem paznokcie, dzisiaj w południe (na szczęście po wykonaniu zdjęć :D), po delikatnym uderzeniu w szafkę, uległy zniszczeniu. Lakier odszedł płatami. 
        Próbuję tłumaczyć to sobie faktem, że nie użyłam bazy na paznokcie, dlatego też nie skreślam go jeszcze w tym momencie. Myślę jednak, że prędko go nie użyję... Będzie musiał nabrać mocy urzędowej ;-) 



         Jak Wam się podoba nowy design lakierów Wibo? Skusicie się na kolory, które oferuje firma? Co sądzicie o tej bieli? ;-)




         Serdecznie pozdrawiam! :* ♥

#285. Bourjois po raz 1!

         Długo zwlekałam z zakupem jakiegokolwiek produktu od Bourjois, aż do dziś. Po dość szybkim przeglądzie KWC stwierdziłam, że jeśli znajdę w Rossmannie podkład Flower Perfection biorę bez zastanowienia ;-)

         Jak wiadomo, od dziś zaczęło się szaleństwo w Rossmannie - promocje -49% przez 3 tygodnie, ze zmianą asortymentu objętego zniżką co tydzień. 
         Poszłam, zobaczyłam, pomacałam, odnalazłam kolor dla siebie i.... mam go! :) 




,,Dzięki ultralekkiej formule fluidu, podkład Flower Perfection przedłużający młodość skóry, wyrównuje koloryt skóry i tuszuje niedoskonałości. Jedwabista konsystencja nadaje skórze niesamowitą miękkość. A ponieważ piękna cera wymaga ochrony, dodano filtr SPF 15, aby ochronić młodość komórek.
Gładka i piękna cera - taki efekt będzie trwał aż przez 16 godzin! Wzbogacono go w wyciąg z dzikiej azalii, który jest odporny na najbardziej ekstremalny klimat i ceniony za jego właściwości regeneracyjne."


         Kochane, miałyście może z nim do czynienia? ;-) Jakie są Wasze opinie? A może też chcecie kupić ten podkład?

        W niżańskim Rossmannie zapłaciłam za ten produkt 33,09 zł :)





        Pamiętajcie, przez tydzień wszystkie podkłady, pudry, korektory, róże, itp. możecie kupić na promocji -49%! :) 





         Dajcie znać czy skorzystałyście z promocji, może macie to w planach? Co ciekawego kupicie, lub już macie w swoich kosmetyczkach? ;-)



        Buziaki! :)

#238. Rossmann -40% - moje łupy :)

        Jak już chyba wszyscy wiedzą, dzisiaj zaczęła się promocja w Rossmannie -40% na kosmetyki do makijażu. :) Oczywiście musiałam polecieć pierwszego dnia, z samego rana, żeby na świeżo upolować co trzeba. 

        Dostałam także polecenie od mamy, żeby kupić jej odpowiedni podkład :) Pojechałam, kupiłam co chciałam i..... tym miłym akcentem kończę tydzień roboczy :) 

        Ciekawi co wpadło do mojego koszyka?



         Zacznijmy od Wibo - dwa brokaty WOW Glitter Manicure: czarny (4) i niebieski (3), oraz ukochany tusz Growing Lashes. Już dawno mi się skończył, ale miałam kilka innych w zapasie, ale teraz skusiłam się, zwłaszcza że kosztował mniej niż 6 zł :)

         Lakier Max Factor - Fatasy Fire. To jest to, na co czekałam od dawna. FF to moje małe marzenie, które w regularnej cenie było dla mnie ciut za drogie. Dzisiaj to idealna okazja do zakupu tego cuda! :)

         Produkty do ust marki Rimmel - lakier do ust Apocalips, oraz pomadka z kolekcji Kate. Apocalips są już tak znane i polecane, że sama chciałam się przekonać czy faktycznie są takie świetne. Wybrałam kolor oznaczony jako Nova.
         Kolejnym planowanym zakupem była wcześniej wspomniana pomadka. Wybitnie spodobała mi się ta z numerkiem 16, którą możecie zobaczyć poniżej:



          Zakupy uważam za bardzo udane, kupiłam tylko to, co chciałam, nie poszalałam i nie ładowałam wszystkiego do koszyka w napadzie ,,szału kosmetykowego'' :) 

          Co sądzicie o moich zakupach? Jak wyglądały Wasze polowania? ;-) A może to jeszcze przed Wami?




          Pozdrawiam! :*

#205. Wibo, Eliksir, Nawilżające pomadki do ust

     Już dawno temu miałam zamiar wrzucić na bloga post o moich dwóch Eliksirach od Wibo, jednak często o tym zapominałam. W czerwcu w moje rączki wpadła trzecia sztuka, a po poście u Oli, z którą zakupiłam jedną z pomadek, pozazdrościłam i w końcu zebrałam się w sobie! :) 


      I oto moja skromna kolekcja trzech Wibo Eliksirów. Chyba każdy je widział i miał z nimi mniejszy lub większy kontakt. Opakowania nie kuszą, są tandetne i bardzo słabej jakości. Zdobione są napisem ,,Eliksir'', który zniknął z moich już drugiego dnia. Naklejki opisujące pomadki są trwałe i tylko dzięki nim w pośpiechu wiem, który kolor wrzucam do torebki ;-)





       Pomadki nawilżają usta, nie wysuszają ich. Nie są miękkie jak Celia i nie znikają w mgnieniu oka. Wibo ma znaczną przewagę pod tym względem! Dodatkowy plus to dostępność i cena - znajdziemy je w każdym Rossmanie w cenie około 8 zł, na promocji w granicach 6 zł. 
  


      Muszę przyznać, że pomadki nieco różnią się od siebie, nie tylko kolorystycznie. :) O ile piąteczka i szóstka nakładają się rewelacyjnie i nie zbierają się w załamaniach ust, tak siódemka jest ich przeciwieństwem. Dlatego też ulubioną pomadką Wibo jest ta z numerem 06, a najgorszą - 07. 

      Tu możecie zobaczyć je w akcji... To znaczy na ustach:






       Eliksiry spisują się rewelacyjnie przy każdym makijażu - delikatnym dziennym, jaki i tym mocniejszym, wieczorowym. Gdyby ich trwałość była lepsza mogłabym mówić o absolutnych ulubieńcach wśród szminek i pomadek ;-)



       A Wy co o nich sądzicie? Lubicie? Macie w swoich kolekcjach Eliksiry? Który kolor najbardziej Wam się spodobał? 
       Jeśli jeszcze nie macie ich w swoich kosmetyczkach, czujecie się skuszone? ;-) Ja z czystym sumieniem polecam! :)





      Pozdrawiam! :*

#184. Diamond Dust od Rimmela

     Dzisiaj przychodzę z kolejnym postem paznokciowym, w którym na tapecie będzie lakier Rimmela z serii Precious Stones ;-)

      Przedstawiam Wam Diamond Dust:


     Lakiery te (bo Rimmel posiada jeszcze drugi, czerwony, wariant kolorystyczny) można dostać niemal w każdej drogerii w cenie około 15 zł, ja kupiłam go na ostatniej promocji Rossmanna -40% :) Żałuję, że ostatnia czerwień była zbyt ,,zmacana'', żeby można było ją kupić. :( 
     Buteleczka typowa dla Rimmela zawiera 8 ml lakieru do paznokci.


      Po odkręceniu ukazuje się nam dość pokaźny pędzelek, który nabiera dość dużą ilość gęstego produktu:



      Pędzelkiem dość ciężko operuje mi się przy skórkach. Do pełnego krycia na swoich paznokciach użyłam trzech warstw, chociaż w sumie dwie grubsze też dałyby radę. 
     Ciekawi efektu na paznokciach? Proszę bardzo:





     Strukturą przypomina nieco lakiery piaskowe, które ostatnio podbiły nie jedno serduszko wśród pazurkomaniaczek! :) 

     Po zalaniu topem lakier nabiera pięknego błysku i gładkości:




     W której odsłonie wolicie ten lakier? Podoba Wam się? :) A może wolałybyście lakier w roli brokatu nawierzchniowego jako dodatku do kolorowego mani? 



     Pozdrawiam! :*

#177. Małe rozważania

     Jako początkująca blogerka (mój blog dopiero w lipcu będzie obchodził swoje pierwsze urodziny) zaczęłam zastanawiać się nad swoją ,,działalnością'' i rozważam założenie fanpejdża na fb. Wiele z Was można właśnie tam znaleźć, poznać Was nieco bardziej ze strony prywatnej i jest to naprawdę fajna sprawa. Jestem teraz ciekawa czy same chciałybyście poznać mnie nieco bliżej, mojego bloga, moje zainteresowania właśnie w takiej formie? 
     Czekam na Wasze opinie! ;-)


     A w bonusie jeden z ostatnich zakupów, także z promocji w Rossmannie -40%! :) Jesteście ciekawe jego recenzji? 



     Niedługo pokażę żółty lakier Rimmela, o który prosiłyście! :))



     Serdecznie pozdrawiam i liczę na Wasze opinie!:*

#175. Zakupy -40%

     Jak wszystkim dobrze wiadomo ku końcowi zbliża się akcja promocja Rossmanna -40% na wszystkie kosmetyki kolorowe i pielęgnacyjne do twarzy. Jak chyba każda popędziłam do sklepu i... nie wyszłam z pustymi rękami! :)))


     W moje ręce wpadły dwa kremy Tołpy - korygujący krem punktowy oraz nawilżający krem na dzień, tonik ogórkowy Ziai, krem na noc od Nivea i dwa lakiery - Rimmel 450 Sunny Day i Lovely Gloss Like Gel 332. 

     Oczywiście oba lakiery już wypróbowane i są świetne ;) Może chcecie je zobaczyć na pazurkach? ;-)





      Dodatkowo wczoraj odbyło się spotkanie lubelskich blogerek kosmetycznych, które organizowała Ewelina i Agnieszka. Dziewczyny jak zawsze spisały się rewelacyjnie! Ale o tym spotkaniu słów kilka i troszkę zdjęć w najbliższych postach ;-) 






      A jak Wasze zakupy w Rossmanach? Poszalałyście? Jesteście zaspokojone zakupowo? :)



      Pozdrawiam :**

#133. Jak coś jest do wszystkiego, to jest do d...

      Czy u Was sprawdza się powiedzonko z tytułu posta? Ja osobiście znalazłam swój wielofunkcyjny hit, który pozostanie ze mną na dłuuuuuugo... A cóż to? Balsam do kąpieli BDFM ;-) 

      Wielofunkcyjny, więc pędzę z wyjaśnieniami do czego mi służył ten oto Rossmannowski produkt. Przysłużył się do mycia włosów, ciała, higieny intymnej, mycia buzi i  demakijażu (nie oczu!)... Pełen pakiet za 500 ml w cenie 9 zł. Ideał? Dla mnie tak.
       
       Balsam dostaniemy w Rossmannie, więc dostępność jest niezła. Chociaż ostatnio musiałam się nabiegać za nim i zwiedzić ze 3-4 sklepy.. 
       Butelka, w której znajduje się produkt jest biała i matowa, opatrzona naklejkami ze składem i informacjami od producenta. Żeby nie wzbudzać dziwnych spojrzeń zwłaszcza w domu, od razu po zakupie odklejam panią z brzuszkiem i wszystkie inne informacje, które mogłyby wskazywać na to, że jest to produkt przeznaczony dla kobiet w ciąży. 
        Moją butelkę ozdabiają jedynie urocze motylki ;-)


      Balsam ma dość specyficzny i charakterystyczny zapach wyczuwalny podczas kąpieli, nie utrzymuje się na włosach czy skórze. Ma lekką, dość rzadką konsystencję, przez co jego wydajność niestety spada spada. 


      To tak skrótem o samym produkcie, czas na efekty ;-) Tak, jak pisałam wcześniej, używam (używałam?) go do mycia tak naprawdę całego ciała. Kupiłam go głównie z myślą o myciu włosów. Wzięłam go na wyjazd i przez tydzień używałam tylko tego balsamu :) 
      Na włosach spisuje się świetnie - dobrze się pieni, nie plącze włosów, nie podrażnia, nieźle zmywa oleje ;-) Dodatkowo ma świetny skład:
Aqua, Glycine Soja (Soybean) Oil, Sorbitol, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoamphoacetate, Cocamidopropyl Hydroxysultaine, Parfum, Sodium Chloride, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Glycerin, Whey Protein, Lactose, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Polyglyceryl - 10 Laurate, Polyglyceryl - 2 Laurate, Glyceryl Caprate, Xanthan Gum, Tocopherol, Citric Acid.

     Traktowany jako żel pod prysznic jest za rzadki, ale daje radę. Dobrze myje, nie podrażnia, nie wysusza skóry. Ze względu na skład świetnie spisuje się jako produkt do higieny intymnej. 
     Parę razy zdarzyło mi się umyć nim buzię i tu również byłam zadowolona ;-) Nie podrażnił, nie spowodował żadnych szkód na buzi, poradził sobie z podkładem, nie wysuszył... ;-) Same plusy w działaniu! 

     Niektórym przeszkadza zapach, ja za to go uwielbiam :) 
     Był to hit w pielęgnacji włosów na wakacjach, teraz wróciłam do niego i po zużyciu butelki lecę po kolejną! ;-)


      A Wy znacie ten produkt? Lubicie? ;-) Macie swoich wielofunkcyjnych ulubieńców? 


     
     Pozdrawiam! 

#99. Isana, Deo Creme Mild, 0% Alkohol

       Pędzę dzisiaj z recenzją kremowego dezodorantu Isany. Zawsze używałam tego typu kosmetyków w spray'u, czy w sztyfcie, a tu nagle zobaczyłam w Rossmannie dezodorant w kremie.. Przecież to nie może być skuteczne, bo i jak?! Ale po przeczytaniu recenzji na jednym z blogów dorwałam ten produkt, a dzisiaj przyszedł czas na małą recenzję ;-) 







#89. Porównanie żeli pod prysznic - OS i Safira

     Przerwa w nauce - czas na posta! :) Nie wiem, jakoś tamten rok studiów przeleciał mi o wiele spokojniej, teraz mało zajęć ale duuużo nauki. No nic, przejdźmy do konkretów! Dzisiaj porównanie żeli pod prysznic - Orginal Source i Safira.



#80.Soraya, 10 minut na... Perfekcyjne oczyszczenie



      Dzisiaj kolejna recenzja maseczki w ramach TAGu - Październik miesiącem maseczek :) Niestety po ostatnich przebojach miałam pewne obawy przed nałożeniem papki na twarz, ale nie dałam się ;-) Przedstawiam Wam świeżo przetestowaną glinkową maseczkę do cery tłustej i mieszanej:






#71. Synergen, Hand Creme

     Dzisiejszy dzień nie rozpoczął się najmilej, więc w przerwie między zajęciami wybrałam się do Plazy, ot tak na spacerek. A w Plazie pokierowało mnie prosto do Rossmanna, miałam chęć stracić ,,piłążki'' w ramach poprawy nastroju.
     Dorwałam tam krem do rąk Synergen o cudownym zapachu, małej pojemności i niskiej cenie:




#68. Wracam i pędzę z recenzją - Isana, Handcreme Intensiv 5% urea

     Dobry wieczór, dzień dobry, cześć i czołem ;)

     Na wstępie mówię od razu - żyję, wszystko jest w porządku, ale nie bardzo mam czas na pisanie postów, jednak niesamowicie miły jest fakt, że mimo mojej kilkudniowej nieobecności nadal tu zaglądacie każdego dnia :)



     A tu jako bonus przybiegłam razem z małą recenzją kremu do rąk Isany :)




#54. Wrześniowy haul :)

      Wybrałam się dzisiaj do Pepco z zamiarem zakupienia pudełek na moje kosmetyki, których robi się coraz więcej, a tam co? Masa genialnych rzeczy! Ograniczyłam się do zakupu tylko trzech, tym bardziej, że w planach miałam zaglądnąć jeszcze do Rossmanna za jakimś nowym kremem do rąk... 



#17. Isana, Letni żel pod prysznic marakuja i kokos

     Żel Isany w tej wersji zapachowej jest to wersja limitowana na lato. Kupując ten produkt skusiła mnie cena i to, co oczywiste - zapach. Zapłaciłam za 300 ml około 4 zł. 


     Zapach jest owocowy, da się wyczuć i marakuję i kokos z przewagą chyba tego pierwszego, typowy na wakacje. Bardzo przyjemny dla nosa i nie tylko! ;-)

#13. Mały haul kosmetyczny

     Miałam wczoraj totalny szał na kosmetyki, jednak wzięłam się szybko w garść i kupiłam jedynie dwa produkty. W tym poście chciałam jeszcze wspomnieć o zakupach sprzed tygodnia, o których nie jeszcze nie było mowy ;-) 

#7. Porównanie kremów do stóp

     Dzisiaj chciałabym się podzielić małymi refleksjami na temat dwóch kremów do stóp. Oba chcę ocenić po takim samym czasie stosowania. Jeden - próbka kremu Podexine z Vichy, i drugi - krem Fusswohl z Rossmanna. Jako że próbka wystarczyła mi na dwie aplikacje tego drugiego użyłam też dwa razy.