Dopiero dzisiaj dotarłam na spokojnie na bloga po intensywnej majówce, dlatego też zaczynam standardowo od ulubieńców ;-) Tym razem szczęśliwa gromadka ograniczyła się do 4 kosmetyków, z czego większość to kosmetyki używane do pielęgnacji włosów :)
Wella ProSeries, Max Hold, Lakier mocno utrwalający - szukałam takiego produktu, który będzie mocno ale i w sposób naturalny utrwalał moja grzywkę. Dodatkowo miał spisać się na weselu. I przyznam, że to był strzał w 10! Lakier naprawdę porządnie utrwala włosy, nie tworzy hełmu, ani nie pozostaje na włosach, które bez problemu można wyczesać, delikatnie nabłyszcza. Spisał się, kiedy wyszłam bez parasolki z domu, a okazało się że zaczyna kropić. Włosy spuszyły się pod wpływem wilgoci i deszczu, a grzywka bez zmian :) Oczywiście weselna fryzura wytrwała całą noc! :)
Salon Selectives, Dry Shampoo, Green Apple - suchy szampon firmy, której wcześniej zupełnie nie kojarzyłam. Naprawdę pachnie zielonym jabłuszkiem, odświeża fryzurę, idealny do mojej grzywki odkąd myję włosy co 2 dni ;) Nie bieli włosów, faktycznie przedłuża ich trwałość, zapach nie utrzymuje się zbyt długo.
Bourjois, Flower Perfection - podkład kupiony w ciemno na ostatniej promocji w Rossmannie. Lepiej chyba trafić nie mogłam! :) Pierwsze wrażenia - długo utrzymuje się na twarzy, pięknie wygładza, kryje niedoskonałości, pozostawia twarz delikatnie zmatowioną :) Kolor 52 Vanilla jest idealny dla mojej cery! :)
Avon, Planet Spa, Bali Botnica - maseczka do włosów, o której już parę słów było, a ja zdania nie zmieniłam, jest to absolutnie moja ulubiona maseczka, która tworzy idealnie miękkie i wygładzone włosy, nadaje im blask, dzięki czemu wyglądają na idealnie zdrowe *.*
A jak tam Wasze zestawienia ulubieńców? ;-) Znacie moich, jakie są Wasze opinie na ich temat? :)
Pozdrawiam! :*
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podkład. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podkład. Pokaż wszystkie posty
#285. Bourjois po raz 1!
Długo zwlekałam z zakupem jakiegokolwiek produktu od Bourjois, aż do dziś. Po dość szybkim przeglądzie KWC stwierdziłam, że jeśli znajdę w Rossmannie podkład Flower Perfection biorę bez zastanowienia ;-)
Jak wiadomo, od dziś zaczęło się szaleństwo w Rossmannie - promocje -49% przez 3 tygodnie, ze zmianą asortymentu objętego zniżką co tydzień.
Poszłam, zobaczyłam, pomacałam, odnalazłam kolor dla siebie i.... mam go! :)
,,Dzięki ultralekkiej formule fluidu, podkład Flower Perfection przedłużający młodość skóry, wyrównuje koloryt skóry i tuszuje niedoskonałości. Jedwabista konsystencja nadaje skórze niesamowitą miękkość. A ponieważ piękna cera wymaga ochrony, dodano filtr SPF 15, aby ochronić młodość komórek.
Gładka i piękna cera - taki efekt będzie trwał aż przez 16 godzin! Wzbogacono go w wyciąg z dzikiej azalii, który jest odporny na najbardziej ekstremalny klimat i ceniony za jego właściwości regeneracyjne."
Dajcie znać czy skorzystałyście z promocji, może macie to w planach? Co ciekawego kupicie, lub już macie w swoich kosmetyczkach? ;-)
Jak wiadomo, od dziś zaczęło się szaleństwo w Rossmannie - promocje -49% przez 3 tygodnie, ze zmianą asortymentu objętego zniżką co tydzień.
Poszłam, zobaczyłam, pomacałam, odnalazłam kolor dla siebie i.... mam go! :)
,,Dzięki ultralekkiej formule fluidu, podkład Flower Perfection przedłużający młodość skóry, wyrównuje koloryt skóry i tuszuje niedoskonałości. Jedwabista konsystencja nadaje skórze niesamowitą miękkość. A ponieważ piękna cera wymaga ochrony, dodano filtr SPF 15, aby ochronić młodość komórek.
Gładka i piękna cera - taki efekt będzie trwał aż przez 16 godzin! Wzbogacono go w wyciąg z dzikiej azalii, który jest odporny na najbardziej ekstremalny klimat i ceniony za jego właściwości regeneracyjne."
Kochane, miałyście może z nim do czynienia? ;-) Jakie są Wasze opinie? A może też chcecie kupić ten podkład?
W niżańskim Rossmannie zapłaciłam za ten produkt 33,09 zł :)
Pamiętajcie, przez tydzień wszystkie podkłady, pudry, korektory, róże, itp. możecie kupić na promocji -49%! :)
Dajcie znać czy skorzystałyście z promocji, może macie to w planach? Co ciekawego kupicie, lub już macie w swoich kosmetyczkach? ;-)
Buziaki! :)
#279. Marcowe hity i kosmetyk, który okazał się kitem...
Zazwyczaj rzucam posty na temat ulubieńców danego miesiąca, jednak w przypadku marca nie mogłam się powstrzymać, żeby nie napisać także o kosmetyku, który okazał się nie lada kitem...
A oto cała gromadka:
Ale zacznijmy najpierw od tej pozytywnej strony i paru pochwał ;-) Domyślacie się, co okazało się kitem?
A oto cała gromadka:
Ale zacznijmy najpierw od tej pozytywnej strony i paru pochwał ;-) Domyślacie się, co okazało się kitem?
Etykiety:
Avon,
Balsam,
Błyszczyk,
Bubel,
Garnier,
Maska do włosów,
Pat&Rub,
Peeling,
Planet Spa,
Płyn micelarny,
Podkład,
Spa Vintage Body Oil,
Tołpa,
Ulubieńcy,
Virtual
#226. Maybelline Affinitone - pierwsze wrażenia
Wczoraj zadałam na facebooku pytanie o czym chcecie przeczytać nowy post - wybór należał do Was ;) Tak więc dzisiaj kilka słów na temat nowo zakupionego podkładu od Maybelline.
Affinitone znajduje się w dość typowej dla drogeryjnych podkładów tubce o pojemności 30 ml. Grafika jest dość prosta, ale i przejrzysta. Zawiera wszystkie podstawowe informacje o produkcie - w tym także przeznaczenie do każdego typu skóry oraz odcień podkładu. Na odwrocie znajdują się informacje od producenta, skład...
A to, co producent obiecuje jest bardo kuszące - dopasowanie bez efektu maski, długotrwałe nawilżenie, lekką formułę...
W składzie odnalazłam glicerynę na początku, oraz bliżej końca - tokoferol (wit E), pantenol, mleczko pszczele, ekstrakt z kwiatów rumianku. Co do obietnic producenta muszę się zgodzić to ultralekkiej formuły, co do reszty mam dość neutralne podejście. Ale o tym za chwilę.
Podkład wydobywa się tradycyjnie, po odkręceniu zakrętki, przez mały otwór. Mimo wszystko przez jego rzadką konsystencję może wydobyć nam się zbyt dużo produktu. Zapach jest niemal niewyczuwalny.
Efekt jaki daje na buzi jest dość delikatny - wyrównuje koloryt skóry w bardzo naturalny sposób. Podkładu niemal nie czuć na twarzy, jest lekki i raczej się nie ściera. Przy moim typie cery (mieszana, ostatnio zmierza w kierunku suchej) rzadko kiedy wymaga zastosowania pudru w celu zmatowienia, czy wykończenia makijażu. Poniżej możecie zobaczyć solo sam podkład na mojej twarzy:
Na jego korzyść działa fakt, że fajnie współgra z używanymi przeze mnie kremami na dzień. Co do nawilżenia obiecanego przez producenta - tu ciężko mi ocenić wpływ podkładu na stopień nawilżenia cery, poprzez wcześniej wspomniane kremy :)
Gdy chcę ukryć niedoskonałości lub uzyskać mocniejszy efekt na buzi używam go w połączeniu z Dermacolem. Przy większych problemach z cerą nie spisze się zbyt dobrze, ponieważ jego krycie jest niewielkie. A szkoda, bo i ja cenię to w podkładach.
Muszę przyznać, że jest to całkiem przyjemny podkład na co dzień, od święta można go ,,wzbogacić'' odrobiną Dermacolu. Póki co jestem dość przychylnie do niego nastawiona, jednak używam go z braku innej opcji (nie chcę chomikować podkładów :D). Myślę, że wierna mu raczej nie zostanę, chyba że jeszcze czymś mnie zaskoczy przy dłuższym używaniu ;-)
Affinitone można kupić chyba w każdej drogerii, oraz w sklepach, które posiadają szafy Maybelline, w cenie około 25 zł. Ja za swój na promocji w Naturze zapłaciłam 18,99 zł.
A jak Wasze wrażenia z tym podkładem? Używacie go? Może właśnie rozważacie zakup? ;-)
Pozdrawiam! :*
#179. Ulubieńcy maja
Przyszedł czerwiec, słonka nie widać, ale za to nadszedł czas na ulubieńców ubiegłego miesiąca ;-)
Ulubionymi produktami w maju byli:
Ulubionymi produktami w maju byli:
Dermacol, Kryjący podkład, 213 - idealny do mieszania z innym podkładem, daje perfekcyjne krycie i świetnie wygładza cerę.
Flormar, Long wearing lip gloss - najchętniej używany kosmetyk do ust w minionym miesiącu, mimo że trafił w moje łapki na spotkaniu blogerek ;-) Dzięki niemu przekonałam się na nowo do błyszczyków. ;)
Tołpa, Punktowy krncentrat korygujący - świetny produkt, który przyspiesza gojenie wyprysków i łagodzi zaczerwienienia.
CleanHands, Antybakteryjny żel do rąk - idealny na pracownię, wyjścia, lub wyjazdy, gdzie nie można skorzystać z umywalki i mydełka.
No i gadżet, który również wpadł w moje ręce na ostatnim spotkaniu - bransoletka Candy Crystal. Generalnie moja biżuteria ogranicza się do kolczyków i 3 pierścionków. Obecnie dołączyła ta bransoletka. Dzięki niej chętniej zaczynam nosić inne elementy biżuterii ;-)
A jak Wasi ulubieńcy? Znacie moich? Lubicie? ;-)
Przypominam jeszcze o małym losowaniu z drobnymi nagrodami, które odbędzie się wśród osób, które polubią mnie na facebooku do 9 czerwca. :) Zapraszam serdecznie!
Miłego dnia! :*
#173. Czy znalazłam podkład idealny?
Skoro jesteśmy w temacie podkładów, dzisiaj przyszedł czas na małą recenzję tego Pana, który miał szansę stać się hitem i ulubieńcem:
Moje oczekiwania były dość spore dla tego kosmetyku - od tego ,,Idealnego'' wymagam dobrego krycia, względnego matu, dobrej trwałości i brak jakiegokolwiek zapychania. Jak sprawił się ten podkład? Zapraszam do dalszej części posta! :)
Odcień podkładu, który wybrałam to drugi kolor w gamie - 020 Rosy Beige.
Podkład jak widać, zamknięty jest w szklanej, przezroczystej buteleczce zaopatrzonej w pompkę. Wydobycie produktu to żaden problem, a kontrolowanie jego zużycia jest bardzo proste.
Zazwyczaj na pokrycie buzi zużywam 2-3 pompki. Po wydobyciu produktu zauważyć można jego gęstą konsystencję, która nie sprawia większych problemów z aplikacją na twarz.
Kosmetyk ładnie wtapia się w kolor mojej skóry, nie odcina się, można powiedzieć, że na okres letni kolor idealnie dopasowany.
Trzeba przyznać, że ten podkład ma dość specyficzny zapach, którego nie potrafię porównać z czymś innym. Nie jest drażniący, ale dla mojego nosa najprzyjemniejszy też nie jest.
To, na co zwróciłam uwagę po wielu opiniach na jego temat, to fakt, że ciemnieje z czasem. Nie jest to duża zmiana koloru, ale jednak. Zdjęcie poniżej może nie pokazuje tego w 100%, naprawdę namęczyłam się żeby to uchwycić chociaż w minimalnym stopniu ;)
Inną kwestią jest obiecany długotrwały efekt obiecany przez producenta - 18 godzin. No tu zgodzić się nie mogę. Może i kilka godzin poza domem podkład wytrzyma, ale później konieczne są poprawki, no i użycie pudru matującego. Puder to konieczność, ponieważ po nałożeniu go na buzię świecę się niesamowicie, mimo, że mój problem z tłustą cerą powoli się zmniejsza i coraz rzadziej sięgam po tego typu kosmetyki.
Jak z kryciem? Dość dobrze, ale nie wystarczająco. O wiele lepiej sprawdzają się w tej kwestii podkłady mineralne Amilie.
Dodatkowo na minus działa fakt, że czuć makijaż na buzi, podkład jest zbyt ciężki dla mnie, tym bardziej na lato. Na plus brak jakichkolwiek reakcji alergicznych i podrażnień po użyciu.
Powiem szczerze, że ciężko mi go ocenić - nie zachwycił mnie, ale nie mogę też powiedzieć, że jest to zły produkt. Rozważam obecnie zakup Dermacolu i mieszanie go z tym podkładem, a na co dzień skuszę się prawdopodobnie niedługo na podkład mineralny.
Dla ciekawych pokazuję go na buzi z użyciem pudru:
Co sądzicie o tym podkładzie? Skusicie się, czy raczej nie? Może przekonacie mnie do szybszego zakupu podkładu mineralnego? :)
Pozdrawiam i życzę spokojnej i słonecznej niedzieli! :*
#163. Szukam ideału...!
Po zużyciu ulubieńca - podkładu żelowego Rimmela, Match Perfection wyruszyłam na polowanie za nowym Panem Idealnym. Przekopałam setki recenzji i wciąż zastanawiałam się nad Revlonem ColorStay. W końcu postanowiłam, że wybiorę się do Natury i nabyłam...
Mam nadzieję, że ten podkład okaże się kolejnym hitem w mojej kosmetyczce i nie wycofają go zbyt szybko! :) Od jutra zaczynam intensywne testy i obserwacje, niebawem możecie spodziewać się paru słów ode mnie na jego temat.
A może miałyście z nim do czynienia? Może ogólnie z podkładami Catrice? Przygarnę wszelkie informacje na ten temat! :)
Miłego popołudnia!
Mam nadzieję, że ten podkład okaże się kolejnym hitem w mojej kosmetyczce i nie wycofają go zbyt szybko! :) Od jutra zaczynam intensywne testy i obserwacje, niebawem możecie spodziewać się paru słów ode mnie na jego temat.
A może miałyście z nim do czynienia? Może ogólnie z podkładami Catrice? Przygarnę wszelkie informacje na ten temat! :)
Miłego popołudnia!
#157. Żelowy podkład od Rimmela
Dzisiaj parę słówek o tym cudeńku ze zdjęcia poniżej. Znajdziecie je w poście o ulubieńcach z lutego. Tam też o podkładzie w kilku słowach ;-)
Osobiście chciałabym, żeby tego podkładu było w słoiczku nadal tyle. Niestety został na ostatnie użycie, stąd też pomysł na jego recenzję.
Nie przypomina musu, ani typowego płynnego fluidu. Jest to forma żelu-kremu. Wystarczająco gęsta konsystencja, żeby nie spływał z dłoni przy aplikacji, która nie sprawia żadnego problemu przy aplikacji. Podkład można nakładać palcami, gąbeczką lub pędzlem - wedle uznania. Ja najczęściej korzystam z 1 opcji.
Podkład wystarcza na dość długo - mój ma około 3 miesięcy. Uważam go za wydajny, ponieważ zazwyczaj tego typu płynne produkty o pojemności 30 ml wystarczają mi na mniej więcej też około 3 miesiące.
Na buzi prezentuje się tak:
Może nie ukryje wszystkich niedoskonałości, ani rozszerzonych porów, ale jak dla mnie krycie jest bardzo dobre, buzia nie świeci się nadmiernie, jest świetny do codziennego makijażu. Nie nadaje efektu maski. Nie ściera się, nie tworzy smug, nie ciemnieje. W połączeniu z pudrem tej samej serii tworzą idealny duet na mojej twarzy.
Wszystko brzmi tak ładnie, prawda? Dodatkowo cena i dostępność tych podkładów jest dość przystępna - spotkacie je w każdej drogerii w cenie około 25 zł. Jedynym problemem jest brak jasnych odcieni - numerki poniżej 200! Za każdym razem kiedy mam przyjemność być w drogerii zerkam na półeczkę Rimmela i za każdym razem spotyka mnie małe rozczarowanie. :(
Był to podkład idealny dla mnie, żałuję ze tak późno go odkryłam. Teraz rozglądam się z innym produktem, który spełni moje oczekiwania. Może jesteście w stanie mi coś polecić? ;-)
Znacie? Lubicie? Jakie są Wasze podkłady idealne?
Miłego dnia! :*
#139. Ulubieńcy lutego
Drogie Kobiety, na początek chciałabym życzyć Wam wszystkim wszystkiego najlepszego w tym dniu! :)
Dzisiaj też chciałabym przedstawić Wam moich ulubieńców w lutym. Są to kosmetyki, których używałam najczęściej, lub które sprawiały największą frajdę ;-)
1. Inglot, Korektor w kremie, odcień 38:
2. Rimmel, Match Perfection, Cream Gel Foundation, Podkład dopasowujący się do cery, 103 True Ivory:
Dzisiaj też chciałabym przedstawić Wam moich ulubieńców w lutym. Są to kosmetyki, których używałam najczęściej, lub które sprawiały największą frajdę ;-)
1. Inglot, Korektor w kremie, odcień 38:
Gęsty i niesamowicie wydajny korektor, który idealnie wraz z kolejnym produktem uzupełniają się na mojej buzi. A jako, że cera w marcu zaczęła mi troszkę szaleć przydawał się w codziennym makijażu. Na pewno zasłużył i doczeka się na osobną recenzję :)
2. Rimmel, Match Perfection, Cream Gel Foundation, Podkład dopasowujący się do cery, 103 True Ivory:
Idealny do codziennego, lekkiego makijażu, nieźle kryje i utrzymuje się na buzi. Ciekawa forma podkładu, która bardzo mi odpowiada. Idealny do nakładania palcami, gąbką, czy pędzlem.
3. Garnier Fructis, Odżywka wzmacniająca, Lśniące i gładkie:
Jak żadna inna nie poradziła sobie z ujarzmieniem moich puszących się włosów, ale w dotyku są niesamowicie gładkie i pachnące. Tak, pachnie nawet drugiego dnia po umyciu! A zapach jest obłędny! ;) Włosy nie podkręcają się po niej tak, jak po innych odżywkach ;-) Nie używałam jej zbyt często, bo nie chcę żeby zużyła się za szybko! ;-) Zdecydowanie będę do niej wracać :)
A jak Wasi ulubieńcy? Znacie moich? Lubicie? ;-)
Pozdrawiam! ;*
#55. Wakacyjny makijaż
Obiecany post dotyczący mojego codziennego wakacyjnego makijażu :)
Jako że nie mam odpowiednich zdjęć całej buzi, będą fotki oczu, a jak wyglądał mój makijaż na wakacjach i cały rytuał tworzenia możecie przeczytać w tym poście. Niedługo jeśli tylko będziecie chętne pokażę coś nieco mocniejszego, w tym makijaże paletką L.A. Colors, na którą już mam parę pomysłów :)
Jako że nie mam odpowiednich zdjęć całej buzi, będą fotki oczu, a jak wyglądał mój makijaż na wakacjach i cały rytuał tworzenia możecie przeczytać w tym poście. Niedługo jeśli tylko będziecie chętne pokażę coś nieco mocniejszego, w tym makijaże paletką L.A. Colors, na którą już mam parę pomysłów :)
Etykiety:
Avon,
Balsam do ust,
Cienie,
Essence,
Korektor,
Makijaż,
Maybelline,
My Secret,
Podkład,
Rival de Loop,
Ziaja
Lokalizacja:
Lublin, Polska
#50. Essence, Soft Touch mousse make-up, 02 matt beige
Dzisiaj przychodzę z recenzją drugiego podkładu, tym razem jest to podkład w musie firmy Essence w odcieniu 02 - matt beige:
#43. Rimmel Lasting Finish, 25H Foundation, 100 Ivory
Zgodnie z umową ten post będzie o kosmetyku, który same wybrałyście - podkład Rimmel Lasting Finish, 25 H Foundation.
Jest to mój ulubiony podkład, na który trafiłam jesienią zeszłego roku. Ostatnio kupiłam trzecie jego opakowanie i wiem, że będę do niego wiernie wracać.
Jest to mój ulubiony podkład, na który trafiłam jesienią zeszłego roku. Ostatnio kupiłam trzecie jego opakowanie i wiem, że będę do niego wiernie wracać.
Etykiety:
Podkład,
Rimmel,
Rimmel Lasting Finish 25H Foundation
Lokalizacja:
Lublin, Polska
#42. Tematykę nowego posta wybieracie Wy! :)
Witam się w Lublinie i zbieram na zakupy! Mój zestaw must have na dziś to rękawiczki, detergenty i krem do rąk.
A na wieczór post na temat... No właśnie? Czego?
Podkładu Rimmel'a Lasting Finish, 25H Foundation, czy może parę słów o kremie BB Garniera?
Decydujecie Wy! :)
Do wieczora! :)
A na wieczór post na temat... No właśnie? Czego?
Podkładu Rimmel'a Lasting Finish, 25H Foundation, czy może parę słów o kremie BB Garniera?
Decydujecie Wy! :)
Do wieczora! :)
Etykiety:
BB,
Garnier,
Nie na temat ;-),
Podkład,
Rimmel,
Rimmel Lasting Finish 25H Foundation
Lokalizacja:
Lublin, Polska

























