#160. Fyrinnae

     Tytuł posta to nie jest ani żadne zaklęcie, ani hasło-klucz! Bardziej wtajemniczeni wiedzą, a teraz i Wy się dowiecie, że jest to marka produkująca kosmetyki, a w moje łapki właśnie wpadły jej produkty! Z namaszczeniem patrzę na 3 odsypki i wersję mini cieni do powiek, i maleńkiego cuda - bazy. 
     Przy dobrym oświetleniu w dniu jutrzejszym możecie spodziewać się swatchy tych cieni, a na dniach pierwszych makijaży poczynionych nimi ;-)

     Na tą chwilę możecie obejrzeć je tak:




     Oraz cienie w oryginalnych opakowaniach:





     Oprócz tych dwóch powyżej w moich skromnych zbiorach znajduje się także cień Mephisto, oraz Serendipity. 
    


     Znacie markę i/lub jej kosmetyki? ;-) Ja po raz pierwszy o niej usłyszałam dość niedawno, a po przeglądnięciu oferty nie mogłam się zdecydować, który cień chcę mieć ;) Mam nadzieję, że będą cudownie się prezentować na powiece :)
     Jesteście ich ciekawe? :)


     Pozdrawiam! :***

8 komentarzy:

  1. nie znam tej marki
    a co do paczuszki to doszła w czwartek lub w piątek

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze widzę, pierwsze słyszę...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej marce, chętnie obejrzę słocze ;)!

    OdpowiedzUsuń
  4. Och, jestem bardzo ciekawa swatchy i jak się u Ciebie spisze Pixie. Czekam z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  5. chciałam zapytać czy orientujesz się czy można jeszcze gdzieś kupić bazę pod cienie tej firmy, jeśli tak to gdzie? odpowiedź wyślij na mojego bloga na którego serdecznie Cię zapraszam http://lusia88.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń