#33. Małe zakupy na poprawę humoru?

     Nie byłabym sobą gdybym się nie pocieszyła lakierami do paznokci przed dzisiejszą wizytą u dentysty.. Tak więc nabyłam trzy cudeńka za całe 10,50 zł :)))

Oto moje maleństwa...



1. Miss Selene, nr 183:





      Jak widać lakier brokatowy, ale pomiędzy tymi drobinkami pojawiają się większe serduszka. Urzekły mnie właśnie one, są przepiękne! :))

2. Miss Selene, nr 105:


     Zwykły biały lakier. Może być użyty sam, albo jako baza pod inny.

3. Miyo, Mini drops:


     Numerek jest mi nieznany. Jest rewelacyjny, zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia!


     Tu macie próbkę flejksów Miyo na lakierze Bell, Air Fow, nr 02, który był solo pokazany tutaj:






      Co sądzicie o moich ,,dzieciątkach''? Bo ja jestem nimi zachwycona! :))) Od razu zmyłam paznokcie i pomalowałam, jak widać na zdjęciach :) Z góry przepraszam za niedomalowany paznokieć na palcu środkowym, nie zwróciłam uwagi na to na początku, zrobiłam zdjęcia i już nie kombinowałam z tym jednym :)


     Pozdrawiam,


     sm.

8 komentarzy:

  1. ooo mnie się podobają dzieciątka bardzo !

    OdpowiedzUsuń
  2. jakos za lakierami nie przepadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. miss selene ładnie się iskrzy

    OdpowiedzUsuń
  4. małe czy duże, każde zakupy cieszą :))

    OdpowiedzUsuń
  5. MIYO jest fajny :)
    Ciekawy zestaw na poprawę nastroju ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam lakiery Miss Selene, są świetne, ładne kolory i szybko można je zużyć, bez obaw, że zaschnie.

    OdpowiedzUsuń