#41. Znienawidzony włosowy kosmetyk

     Dzisiaj obiecany znienawidzony kosmetyk, w dodatku włosowy, część z Was może już wiedzieć o czym mowa ... ;) Tak, o szamponie z Syoss'a z serii bez silikonów do włosów normalnych po zniszczone :)




     Szampon razem z odżywką kupiłam koło maja, jeszcze przed całym włosomaniactwem, ale skusiła mnie informacja ,,silicone free'' oraz ,,without silicones, without parabenes, without paraffines''. Nie wiedząc o co chodzi wzięłam od razu, tym bardziej że szampony i odżywki były w przecenie za niecałe 10 zł w Rossmannach. Kończyłam wtedy szampon z Dove, a ten czekał na swoją kolej. 
     Moja ciekawość nie wytrzymała i umyłam tym szamponem włosy, ale nie zadowolił mnie - włosy były matowe, napuszone i takie.. niemiłe w dotyku. Wróciłam grzecznie do Dove i przywiozłam prawie nieużywany do domu. Tu zużyłam tyle ile widać no zdjęciu - może 1/4 opakowania 500 ml. Używałam go na zmianę lub na drugie mycie metodą kubeczkową po zmywaniu olei balsamem do kąpieli Babydream fur mama. Jednak zauważyłam że coś plącze mi włosy.. Byłam pewna że to ten balsam, no bo gdzieżby to mógłby być szampon?! 
     Włosy plątały się okropnie - nie byłam w stanie ich rozczesać ani na mokro ani na sucho, ani wcale. Miałam wrażenie że mam niedomyte włosy w tym jednym wielkim kołtunie, szarpałam włosy, wyrywałam je i łamałam. 
     W końcu zrobiłam test - raz użyłam samego balsam BD, a drugim razem Syoss'a. I co się okazało? Szampon tak plątał włosy! W moment zniechęciłam się nie tylko do niego, ale i do odżywki i nieużywane leżą już od paru dobrych tygodni. 

     Szampon znajduje się w typowej dla produktów Syoss'a butelce o pojemności 500 ml. Widać zużycie produktu. 
     Konsystencja dość płynna, a produkt pieni się nieziemsko, do tego stopnia, że zaczęło mi to przeszkadzać. Zapach delikatny, a działanie na moich włosach - koszmarne. 



     W składzie znajdziemy substancje myjące, substancję łagodzącą - pantenol, niacynamid, czyli witaminę B3, która zwiększa nawilżenie skóry, chlorek sodu, który może podrażniać, kwas cytrynowy, jako regulator pH, PEG-7 - detergent i emolient, dalej konserwant, polyquaternium-10 - działa nawilżająco, ale może oblepiać włosy podobnie jak silikony, dalej zapachy, kwas salicylowy, rozpuszczalnik zaliczany też do nawilżaczy. 

     Przez ten szampon zraziłam się do odżywki z tej samej serii:



     Odżywka ma za zadanie ułatiwć rozczesywanie i regenerować włosy. Nie ułatwiła niczego, ale przy innych szamponach spisywała się przyzwoicie. Regeneracji też nie zauważyłam. 

     Podobnie jak szampon znajduje się w opakowaniu o pojemności 500 ml, jednak nie widać zużycia, które można ocenić dopiero pod światło. Dość gęsta, o delikatnym zapachu. Wydajna. 
     Te same informacje na opakowaniu - bez silikonów, parabenów i parafiny. A jak przestawia się skład?



     Śmiem twierdzić, że całkiem przyzwoity. Pojawia się quaternium, które podobnie jak polyquaternium może oblepiać włosy, dając złudne wrażenie regeneracji. 

     Na pewno nie kupię więcej żadnego produktu Syoss'a, zostawiam te mamie w domu, może zużyje. 



     Jak dla mnie szampon to totalna porażka, a odżywka... Jak odżywka. Zdecydowanie mam swoich innych ulubieńców. 

     A jakie są wasze znienawidzone produkty? Może miałyście do czynienia z tym szamponem? Może macie inne odczucia? 



     Pozdrawiam,

     sm.

22 komentarze:

  1. Jakoś nie mam swoich znienawidzonych produktów:) mam tylko takie, po których nie widziałam żadnych zmian;)
    Natomiast syossa nigdy nie próbowałam i na pewno nie wypróbuje! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też go nie lubię, odżywka bez szału a szampon masakra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też Ci tak plącze włosy?

      Usuń
  3. Moja znienawidzona seria to taka zielona z Herbal Essences. Koszmar... A tej jeszcze nie miałam i nie wiem czy chciałabym spróbować. Nienawidzę poplątanych włosów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zraziłam się do jednego szamponu i odżywki z Pantene do włosów farbowanych. Ich wspólne działanie sprawiło obciążenie moich włosów. Przetłuszczone od razu po umyciu przy nasadzie. Chyba zrobię o nich posta właśnie do punktu hair projectu pt 10. najgorszy produkt :)

    Syossa nigdy nie używałam i nie mam zamiaru :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dla mnie Syoss rządzi, a we wszystkie produkty do włosów bez silikonu po prostu nie wierzę - każda z moich znajomych która używała tego typu szamponów nie była zadowolona, ja również.
    ja zraziłam się do wszelkich produktów schauma, jak dla mnie było ani jednego szamponu który nie puszyłby i nie wysuszał mi włosów.. za zapachem też nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja właśnie z szamponów bez silikonów jestem bardzo zadowolona ;) poza tym jednym jak na razie ...

      Usuń
  6. Lubie produkty Syoss ;) Tych produktów nie miałam ale miałam inne szampony z Syossa i były całkiem fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię szamponów Syossa, u mnie się kompletnie nie sprawdziły :(

    OdpowiedzUsuń
  8. ja w ogole jestem sceptycznie nastawiona do syossa... nie probowalam i nie planuję ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmmm nie miałam go i już nie kupię :))

    Zapraszam na moje "próbkowe rozdanie" :)

    http://womancosmeticsreccomending.blogspot.com/2012/08/probkowe-moje-pierwsze-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  10. nie przepadam za szamponami i odżywkami do włosów z syossa,konsystencja niczym woda!
    Zapraszam na nowy post

    OdpowiedzUsuń
  11. nie jestem przekonana do ich kosmetyków. Używałam jedynie lakieru do włosów i tutaj było miłe zaskoczenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja znowu używałam masę ich szamponów i odżywek i to pierwszy raz mi się taka przykra niespodzianka przytrafiła :(

      Usuń
  12. myślałam, że to będzie coś lepszego :P

    OdpowiedzUsuń
  13. nie cierpię farb syossa, mnóstwo włosów mi od nich wyleciało ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. jeszcze go nie używałam a ciekawi mnie jak działa;) chyba się skusze i sobie kupię;)

    OdpowiedzUsuń
  15. naczytałam się o tych produktach i szczerze nie znalazłam żadnej pozytywnej opinii, dlatego never się nie ksusze
    dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam inny szampon z Syossa i odżywkę i powiem, że ja jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja miałam go jutro kupic...:O

    OdpowiedzUsuń