#78. Trochę o zieleni dla włosów

      Do mojego mózgu nie docierają już nowe informacje, ciężko przetwarza mu się, to co chcę sobie wbić do głowy, więc stwierdziłam, że chwila relaksu i mała notka na blogu nie zaszkodzi ;-)
      Dzisiaj o małym eksperymencie weekendowym, w którym brała udział spirulina i o jego efektach :)


      Czym jest spirulina?
,,Spirulina - Spirulina Platensis  to zielono-niebieska mikroalga, posiadająca formę spirali. Jest najbardziej niezwykłą rośliną odżywczą, jaka została odkryta przez człowieka. Do dnia dzisiejszego nie znaleziono na naszym globie żadnego organizmu, żadnej rośliny, ani też żadnego środka kosmetycznego, który zawierałby tak bogatą kombinację naturalnych, łatwo przyswajalnych i bezpiecznych dla człowieka substancji odżywczych.
Jest bogatym źródłem

- protein,  
- witamin B12, A, E.
- aminokwasów
- kwasów tłuszczowych: kwas gamma-linolenowy (GLA)
- minerałów potas, wapń, magnez, cynk, selen, fosfor, 
- kompleksów cukrowych
- enzymów.''*



     Dostaniemy 10g spiruliny za cenę około 3,50 zł w sklepach internetowych z półproduktami.

     Tak więc zabierając parę półproduktów i maseczkę do włosów zaczęłam zabawę na zielono:

* łyżka maski Kallos
* 2 ml spiruliny (odmierzone łyżeczką miarową o pojemności 2 ml)
* łyżka oleju Alterra migdałi i papaja
* 2 krople gliceryny
* 10 kropli pantenolu.

      Taką mieszankę nałożyłam na umyte włosy i trzymałam w cieple przez 40 minut. Z wielką obawą poszłam zmyć maseczkę z włosów, jednak widać kiedy woda ściekająca z włosów przestaje być zielona. Uspokoiłam się nieco że może akurat nie będę mieć zielonych przebarwień, nałożyłam ulubiony żel mrożący i czekałam aż wyschną włosy. 
      Po odgnieceniu sucharków padłam z wrażenia! To co zobaczyłam było niesamowite:





      I co Wy na taki efekt? ;) Bo ja proszę o więcej i częściej :))) (wybaczcie brak jakiegokolwiek makijażu, ale weekend spędzałam w domu i nie czułam potrzeby malowania się do zdjęcia włosów :))


     Tutaj dodatkowa informacja:

     Wiem, że powinnam umieścić fotkę pazurków w poniedziałek w ramach zabawy ,,zainspiruj się naturą'', ale totalnie brakuje mi czasu, możliwe, że zrobię to jutro, właśnie zmyłam poprzedni lakier i maluję bazę pod późniejszą inspirację ;-)




      Pozdrawiam ;-)

* informacja zaczerpnięta ze strony zsk.

18 komentarzy:

  1. ha! wczoraj zamówiłam akurat spirulinę :D zobaczymy jak się u mnie sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekam w takim razie na posta ze spiruliną w roli głównej :)

      Usuń
  2. Moje włosy uwielbiają spirulinę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje jak widać też, co bardzo mnie cieszy, będę im częściej robić takie zielone cuda :)

      Usuń
  3. jakie kręciołki :D nonono brawooo :D:))

    czego tak cicho jest o tej spirulinie ;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dzięki, a czemu niby cicho o spirulinie? :>

      Usuń
  4. wow, świetnie wyglądają! :) ja jeszcze na włoski spiruliny nie aplikowałam, póki co tylko połykam ją, ale na pewno kiedyś spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;) polecam na włosy ;-)

      Usuń
  5. Szaleństwo ;) A fotki swoich prac można dodawać z tego, co się orientuję, przez cały tydzień zabawy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to dobrze, dobrze ;-) dzisiaj albo jutro wstawię ;-)

      Usuń
  6. wlasnie widzac komentarze wychodzi na to ze chyba jestem osttania ktora o tym nie slyszala ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. wow! świetny efekt!
    Zapraszam do mnie na nowy post

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe jak moje by zareagowały, gratuluję efektu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. zieleń i włosy to dla mnie kiepsie połączenie ;)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń