Jestem okropna! Im bliżej wszystkich zaliczeń (początek już w poniedziałek!) i obrony, tym więcej mam chęci i pomysłów na nowe posty... Nie zdziwcie się, jeśli będą pojawiać się znacznie częściej, niż zazwyczaj :)
We wtorek, postanowiłam złamać swoje postanowienie o niemalowaniu włosów. Wraz z koleżanką poleciałam do drogerii i po długich przemyśleniach wybrałyśmy odcień dla mnie - Opalizujący Karmel. A skusił mnie opis producenta, który zapewnia, że ten odcień wzbogaca włosy chłodnymi i złocistymi refleksami.
Moim celem było uzyskanie koloru na pograniczu blondu i brązu z nutką rudości ;-)
Mój kolor wyjściowy, to ciemny blond, który dla przypomnienia wyglądał tak:
Efekt farbowania możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej:
Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona, ponieważ zmiana wyszła dość naturalnie, a jednak jest widoczna, zwłaszcza jeśli chodzi o uzyskane refleksy :)
Jak Wam się podoba ten kolor? ;-)
Pozdrawiam :*





