#255. Spóźnieni ulubieńcy grudnia! :)

        Miałam zaplanowanych kilka postów do napisania i wyszło jak zwykle ;-) Najpierw wewnętrzny głos kazał mi napisać poprzednie, dopiero teraz można przejść do comiesięcznego podsumowania ulubionych kosmetyków :)




Wyciąg ziołowy Bonifratów - kupiony nie dla mnie, jednak po zerknięciu na opis i skład przygarnęłam go z wielką przyjemnością. Faktycznie jest to w 100% wyciąg z roślin takich, jak np.: pokrzywa, brzoza, rumianek, chmiel, szałwia, skrzyp, itp. Stosuję go na twarz, głównie w celu zmniejszenia porów i.... jestem na razie bardzo zadowolona ;-)

FM Group, Utwardzacz do paznokci - jest to największe moje odkrycie w kwestii pielęgnacji paznokci. Z reguły top coaty mi nie służyły, zawsze następnego dnia miałam odpryski, lub odciśniętą pościel. Długo nie używałam żadnego produktu tego typu, aż do dnia kiedy podkradłam ten produkt mojej mamie... W skrócie: przedłuża trwałość, przyspiesza wysychanie, utwardza płytkę, jest wydajny i póki co - niezastąpiony :)

Lovely, Snow Dust 01 - piaskowe złotko, które opanowało blogosferę ;-) Trwały, jednowarstwowy, schnie ekspresowo... Recenzję znajdziecie TUTAJ.

Lakiery do paznokci China Glaze - odkąd opanowałam sztukę malowania tymi lakierami pokochałam je z całego serca. Są w przepięknych kolorach, szybko wysychają, długo utrzymują się na paznokciach nawet bez top coatu. :) Moje grudniowe typy to: For Audrey, Pure Joy i Tart-y for the party.

CHI, Keratin Leave-in Conditioner - odżywka, do której już niemal straciłam cierpliwość i byłam gotowa napisać o niej parę niezbyt miłych słów. Ale użyłam jej po raz ostatni, żeby móc napisać co dokładnie robi z moimi włosami a tam... zaskoczenie! Po dłuższym czasie w końcu zaczęła pozytywnie wpływać na moje włosy! Ten ostatni raz wcale nie był ostatnim, a recenzję planuję napisać już niedługo ;-)

Soraya, So Pretty, Peeling orzechowo-morelowy - po raz kolejny Soraya znajduje się wśród ulubieńców, tym razem jest to peeling, który bardzo polubiła moja twarz. Niesamowicie przyjemny: wygładza skórę, nie podrażnia i nie przesusza jej, na dodatek pięknie pachnie.. Czego chcieć więcej? :) 





        Znacie moich ulubieńców? Co o nich sądzicie? Może macie odmienne zdanie na ich temat? :)





        Pozdrawiam ! :*

18 komentarzy:

  1. Piękne te lakiery z china glaze:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Snow Dust to i moj ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam biały i jestem w nim zakochana <3 Ta limitka wyjątkowo udała się lovely :)

      Usuń
  3. Jestem ciekawa tego pilingu nadaje się do ceny tlustej?:)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mam tych lakierów, ale bardzo chciałabym kiedyś je wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawiła mnie ta odżywka CHI :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z china glaze mam lakiery ale trochę nie udane. Wszyscy mają lakiery lovely tylko u mnie nigdzie nie można ich dostać ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. muszę wkońcu coś z tej serii Sorai spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dorwałam w końcu wczoraj to złotko :D

    OdpowiedzUsuń
  9. kiedyś bez utwardzacza nie mogłam sie obejść, musze wypróbować ten!

    OdpowiedzUsuń
  10. gdzie kupujesz lakiery china glaze?

    OdpowiedzUsuń
  11. Też się skusiłam na złoty piasek , kupiłam tez biały sa piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam żadnego z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie znam żadnego z Twoich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolorki lakierów mi sie bardzo podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  15. w tym peelingu firmy Soraya jestem po prostu zakochana ! Peeling super oczyszcza skore, wygładza ja ale nie podrażnia. Bardzo fajnie pachnie jest gesty wiec wydajny- polecam :)

    OdpowiedzUsuń