Jak wiecie, lub jeszcze nie wiecie - jest to moje pierwsze podejście do kosmetyków mineralnych. Ciężko było mi nauczyć się ich obsługi, jednak śmiem twierdzić, że idzie mi coraz lepiej.
Dzisiaj chciałabym pokazać Wam, jak wybrane przeze mnie odcienie prezentują się na skórze, oraz powiedzieć i zaprezentować jeden z nich na buzi ;-)
Pięć odcieni podkładów, które zakupiłam, możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej w różnym oświetleniu:
Oraz podkłady po ,,wtarciu'' w skórę:
O dziwo kolory są nieźle dobrane, jedynie Cardamom jest ciut za ciemny, jednak po kilku dniach na słonku powinien wpasować się w kolor mojej skóry ;-)
Na pierwszy rzut poszedł Cashmere. Według mnie, jest na obecną chwilę najlepiej dobrany do koloru mojej cery.
Podkład zawsze aplikowałam na suchą skórę uprzednio używając kremu Siarkowa Moc. O dziwo spodobał mi się efekt uzyskany na skórze - wygładzenie, niezłe krycie, brak widocznych przebarwień. Po użyciu korektora w odcieniu Light i pudru transparentnego Angel Dust efekt był naprawdę bardzo dobry:
Mat i wyrównanie kolorytu cery utrzymuję się kilka godzin bez problemu - co mile mnie zaskoczyło. Niestety korektor schodził po około dwóch godzinach od nałożenia go na twarz.
Ogólnie z korektora nie jestem zadowolona, z podkładu owszem. Próbka o pojemności 0,3 grama wystarczył mi na 3 użycia, w tym dwa razy po dwie warstwy.
Myślę, że na produktach Amilie moje przygoda z podkładami mineralnymi się nie skończy, ale z chęcią wypróbowałabym minerały innych firm. Może jesteście w stanie mi polecić te, z których jesteście najbardziej zadowolone? ;-)
Co sądzicie o tym podkładzie mineralnym? Jak podoba Wam się efekt na buzi? Skusicie się?
Pozdrawiam! :*








