Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oliwka do skórek i paznokci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oliwka do skórek i paznokci. Pokaż wszystkie posty

#220. Paznokcie z Neo Nails

        Witam się z Wami cieplutko w jakże znienawidzony przez studentów dzień ;-) Na chłodne dni przychodzę z odrobiną koloru.. 

         Na dobry początek parę słów o lakierze firmy Neo Nail




        Po raz pierwszy w moje rączki wpadły produkty Neo Nail dopiero w czerwcu na spotkaniu blogerek w Chełmie. Była to totalna nowość, co dziwne, bo moje zainteresowanie lakierami do paznokci jest nadmierne :) Do mnie trafił lakier o numerku N166, oliwka do paznokci i skórek o zapachu (obłędnym i uzależniającym!) banana oraz naklejki. 


        Lakier znajduje się w zgrabnej buteleczce o pojemności 15 ml. Pędzelek jest dość wygodny - długi i normalnej, jeśli mogę to tak ująć, grubości :) Sama emalia jest w kolorze dziewczęcego różu z ogromem srebrnych drobinek. 

       Do tego produktu zabierałam się wielokrotnie, nigdy z powodzeniem. Nie raz zdarzyło mi się go użyć nawierzchniowo na inny lakier i zepsułam paznokcie, lub próbowałam malować nim solo. Za każdym razem bez powodzenia. 

      Ostatnio spiłowałam paznokcie ponownie na kwadraty i postanowiłam zrobić kolejne podejście do lakieru. Zrobiłam najpierw próbę na jednym paznokciu - do w miarę sensownego krycia potrzebował około 5 warstw i wyglądało to tak:




        Na żywo bardziej widać prześwitujące końcówki i w ogóle efekt na paznokciu totalnie mi nie odpowiadał. Następnie postanowiłam zrobić kolejne podejście do zastosowania go jako lakier nawierzchniowy. W roli bazy użyłam Golden Rose Paris 243, który szczerze uwielbiam :)






        Na dwie warstwy różu położyłam jedną lakieru Neo Nail, a efekt jaki uzyskałam możecie zobaczyć poniżej. Sama szczerze nie wiem co o nim myśleć - z jednej strony całkiem przyjemnie się błyszczy, z drugiej strony wykończenie zalatuje perłą, której nie lubię... Oceńcie sami:





        Jedyne czego nie można odmówić temu lakierowi to trwałość - moje paznokcie piątego dnia wyglądały naprawdę dobrze, pomijając minimalnie starte końcówki. Jestem w szoku ;-)

        


       Innym produktem, który miałam przyjemność używać, to prze-świetna oliwka do skórek i paznokci. Boski zapach, niesamowite nawilżenie, ciągle miałam ją przy sobie, zniknęła w tempie ekspresowym! 
       Oliwka znajdowała się w buteleczce identycznej jak lakier, również o pojemności 15 ml. Zdobiły ją od wewnątrz maleńkie kwiatuszki ;-)




          Ostatnim produktem, który miałam przyjemność wypróbować, to naklejki na paznokcie. Ze względu na to, że otrzymałam je w wersji błękitnej najlepiej komponują się z niebieskimi lakierami. Poniżej zdobienie z ich wykorzystaniem:




        Naklejki są dość trwałe, po nałożeniu na nie top coatu są całkiem ładnie wypoziomowane, nie odklejają się. Wytrzymały u mnie bez problemu 3 dni i lepienie pierogów ;-) 




        Co sądzicie o produktach Neo Nail? 
        Ja osobiście jestem pod wrażeniem trwałości lakieru, jednak kolorystycznie nie czuję się w nim dobrze. Naklejki to świetny gadżet do urozmaicenia pazurków, chociaż mają ograniczenia kolorystyczne. Najbardziej przypadła mi do gustu oliwka, której zapasy bardzo bym chciała mieć ;-)





        Serdecznie pozdrawiam! :*

#190. Ulubieni w czerwcu

      Miałam już końcem czerwca w planach denko czerwcowe wrzucić, jednak w związku z sesją i przeprowadzkami wszystkie opakowania od razu lądowały w koszu. :( Za to przychodzę dzisiaj z ulubionymi produktami minionego miesiąca :)


      Po pierwsze - oliwki do skórek i paznokci!


       Ostatnio jest to mój must have w pielęgnacji dłoni i paznokci! Co najmniej raz dziennie wcieram oliwkę w skórki, dzięki czemu ich kondycja poprawiła się niesamowicie :) 


       Po drugie - preparat do usuwania skórek:


      Magiczny preparat, który wręcz rozpuszcza skórki.. Wystarczy tylko buteleczka i drewniany patyczek. Czary mary - i po skórkach! :) 


       Po trzecie - kosmetyki pielęgnacyjne:


     Lekki krem Tołpy, który wchłania się błyskawicznie, nie powoduje nadmiernego błyszczenia skóry, a na dodatek zawiera filtr SPF 15 ;-) Idealny na obecną pogodę!



      Peeling antycellulitowy od Eveline - może i nie zwalcza cellulitu, ale w połączeniu z balsamami, ćwiczeniami i zdrowym odżywianiem jest nieźle. Najważniejsze, że umila peeling pod prysznicem :) 



       Szampon Nivea Diamond Gloss - kosmetyki Nivea, do których nigdy nie mogłam się przekonać, a tu taka niespodzianka! Świetnie oczyszcza, pięknie pachnie, dobrze się pieni, moja skóra głowy i włosy bardzo go lubią. Zawiera SLS, jednak mi to totalnie nie przeszkadza i... z chęcią do niego wrócę po zużyciu innych produktów do mycia włosów :) 




        Znacie moich ulubieńców? Jakie są Wasze opinie na ich temat? Może i dla Was są to ulubione kosmetyki? ;-) 



      Serdecznie pozdrawiam!