Połączyłam go z delikatnym, rozbielonym różem od Precision - Pinky Swear. Sam lakier jest niesamowity, warto poświęcić mu uwagę, ale o tym napiszę przy innej okazji. Po nałożeniu jednej delikatnej warstwy Oto el złoto uzyskałam końcowy efekt. Na koniec pojedyncza warstwa top coatu, która w zupełności wystarczyła do wypoziomowania całości.
Co sądzicie o tym połączeniu i/lub o samych lakierach? Ja na początku byłam szczerze rozczarowana tym mani, jednak z biegiem czasu, coraz bardziej zaczynało mi się podobać ;-) Mam jeszcze kilka pomysłów na wykorzystanie tego złotka. ;-)
Pozdrawiam! :*















