Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krem pod oczy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krem pod oczy. Pokaż wszystkie posty

#265. Krem lifting? IVR - Kosmetyki w minidawkach

         Cześć! :) Wybaczcie taką nieregularność w blogowaniu, ale najpierw sesja, a obecnie sytuacja panująca w mojej rodzinie nieco ograniczyła mój wolny czas. Ale już dzisiaj wróciłam do Lublina, więc na spokojnie zabieram się za pisanie! :) 

          Na dobry początek chciałam przedstawić Wam krem pod oczy, który w końcu doczekał się otwarcia i recenzji ;-) Jest to produkt szwajcarskiej marki IVR, której ideą są skoncentrowane kosmetyki w minidawkach. 




           Kosmetyki tej firmy znajdują się w charakterystycznych saszetkach, o pojemności 10 ml. Na opakowaniu, znajdziemy informacje od producenta m.in. że produkt wystarcza na 15 aplikacji, że gwarantowany jest natychmiastowy efekt wygładzenia, odmłodzenia i odżywienia, że jest testowany dermatologicznie... 





          Dużym plusem jest rozwiązanie wydobywania produktu - na górze saszetki znajduje się dzióbek, który zabezpiecza produkt przed wysychaniem i dostaniem się do środka różnych niepożądanych substancji, lub bakterii. Przez mały otwór łatwo można kontrolować ilość wydobywanego produktu.


          Tutaj jeszcze parę słów od producenta:



            A jak to wygląda w rzeczywistości? Po pierwsze - krem jest niesamowicie wydajny i na pewno wystarczy na więcej niż tylko 15 aplikacji. :) Jest dość gęsty i treściwy, ale nie toporny przy aplikacji na skórę. W jego formule widać niewielkie ziarenka, które pod wpływem ciepła naszej skóry bez problemu się rozpuszczają.



           Krem nie podrażnia delikatnej skóry wokół oczu, nie powoduje pieczenia ani łzawienia. Czy odmładza, tego nie jestem w stanie stwierdzić. Podobnie jest z efektem liftingującym. Ode mnie krem ma duży plus za wydajność, dobre nawilżenie, szybkie wchłanianie. Dobrze spisuje się pod makijaż - podkłady nie ważą się w załamaniach powiek. Nie zauważyłam rozjaśnienia cieni pod oczami. 

           Generalnie jest to naprawdę fajny kosmetyk, świetny na wyjazdy, ze względu na opakowanie, które można ponownie zamknąć. Dobre działanie, spisuje się nawet przy wrażliwych oczach z soczewkami :) Wydajny, całkiem dobrze dostępny - produkty IVR widywałam m.in. w Rossmanie :) 

           Można go stosować na dwa sposoby - rano i/lub wieczorem wklepywać delikatnie w skórę wokół oczu, albo użyć ,,terapii szokowej", która polega na nałożeniu grubej warstwy kremu i pozostawieniu jej na powiekach około 10 minut. Następnie należy nadmiar kremu usunąć, a resztę wsmarować. Osobiście preferuję pierwszy sposób ;-)



           Znacie kosmetyki tej firmy? Używacie ich? Co o nich sądzicie? A może skusicie się na jakiś produkt? :) 




           Pozdrawiam! :*

#233. Ziaja, Pietruszkowy krem pod oczy i na powieki przeciw zmarszczkom.

        Dzisiaj parę słów o produkcie, który kupiłam już dość dawno temu - końcówką maja. Zaczęłam używać go trochę później, a obecnie powoli się kończy, więc myślę, że jest to odpowiedni czas na recenzję kremu pod oczy Ziai. :)



          Ten produkt dorwałam w lubelskim L'eclercu w cenie około 5 zł za 15 ml kremu, o czym pisałam TUTAJ. Po kilku przeczytanych różnych opiniach na temat tego typu kosmetyków, troszkę się wystraszyłam, ale w końcu użyłam po raz pierwszy, drugi, i... przepadłam :) 

          Do zakupu zachęciła mnie cena, marka, a także skład oraz obietnice producenta - nadaje się do skóry w każdym wieku, a także że nadaje się dla osób noszących szkła kontaktowe
          Dla dociekliwych wrzucam skład, który pojawił się na zdjęciach przy poprzednim poście na temat tego kremu:



        Na odwrocie tubki znajdują się dalsze informacje od producenta, jak działanie, sposób użycia, informacje o pH i przeprowadzonych testach dermatologicznych i alergologicznych:



        Wydobycie kremu nie sprawia problemów - po odkręceniu zakrętki ukazuje nam się wypustka z małym otworkiem, przez który możemy wycisnąć odpowiednią (niewielką!) ilość produktu. 



          Krem jest barwy białej, bezzapachowy i dość gęsty. Działania przeciwzmarszczkowego nie potrafię ocenić, ale za to mogę go pochwalić za dobre nawilżanie, szybkie wchłanianie, brak tłustej warstwy na powiekach, oraz jakichkolwiek podrażnień! Spisuje się także do stosowania pod makijaż. Przez swoją konsystencję jest też bardzo wydajny, stosuję go już około pięciu miesięcy dwa razy dziennie :) 


         Przyznam szczerze, że spełnił moje oczekiwania w 100% i z chęcią zostanę mu wierna. Bardzo dobry produkt, w bardzo niskiej cenie i w dodatku ze świetnym składem. Porównując Ziaję z moim poprzednim kremem pod oczy Bandi z ceną sięgającą prawie 50 zł, zdecydowanie wybieram Ziaję! :)




         Używałyście kiedyś kremów pod oczy z Ziai? A może macie swoich ulubieńców? ;-) Czym się kierujecie przy wyborze takiego kosmetyku? :)





        Pozdrawiam! :*

#174. Kolejna nowość w mojej kosmetyczce ;-)

     Tak, skusiłam się na kolejną nowość! Tym razem jej cena nie przekroczyła nawet 5 zł! A jest to krem pod oczy i na powieki marki Ziaja! 



     Zakup całkowicie usprawiedliwiony - zużywam resztki kremu pod oczy Bandi, z którego jestem bardzo zadowolona, jednak cena dziesięciokrotnie wyższa od kremu Ziai skutecznie mnie zniechęciła do zakupu kolejnego opakowania. 

     Pomyślicie może, że głupia dziewucha, 21 lat i krem przeciwzmarszczkowy? Sama zastanawiałam się długo nad wersją dla siebie, jednak przekonały mnie zapewnienia producenta, że jest on przeznaczony dla skóry w każdym wieku ;-) Przekonamy się już niedługo :-)


     Bardzo ucieszyła mnie informacja na opakowaniu, że produkt może być stosowany przy soczewkach:



      Mimo, że nie mam problemu z wrażliwym okiem, cenię taką informację. 


      Dla ciekawych wrzucam skład, który bardzo mnie ucieszył, a dokładniej brak parafiny, którą zawiera krem Bandi. 



      A do tego mała i poręczna tubka, w której zamknięty jest krem: 


      Prosta, ale i ładna, idealna do wrzucenia w bagaż, podczas powrotów do domu! :) 


      Znacie te kremy Ziai? Ja z takim produktem tej firmy spotkałam się po raz pierwszy. Jestem bardzo pozytywnie nastawiona do testów i nie mogę się doczekać zużycia kremu od Bandi :)))



     Pozdrawiam!

#138. Nieliczni zdenkowani w lutym

     Denko z ubiegłego miesiąca jest wybitnie okrojone, nie postarałam się. W marcu mam nadzieję, że uda mi się zużyć więcej produktów. 

     Co zużyłam w lutym?

Madame LAMBRE, puder prasowany w odcieniu 2: 


O nim już powiedziałam wszystko co mogłam, niestety pod koniec użytkowania skruszył się :(
Przeczytacie o nim między innymi pod TYM linkiem.



Próbki:


Biały Jeleń, Hipoalergiczny szampon do włosów jasnych, naturalnych i farbowanych - tu się zawiodłam, bo próbka nie wystarczyła mi nawet na pół głowy, więc o żadnych właściwościach myjących nie jestem w stanie powiedzieć.
Madame Lambre, Aquatique undereye cream (krem pod oczy) - świetny produkt, wystarczył mi na kilka dni, używając go rano i wieczorem. Żadnej parafiny w składzie, rewelacyjne nawilżenie. Chciałabym móc zakupić pełnowymiarowe opakowanie.
Madame Lambre, Aquatique night cream (krem na noc) - próbka wystarczyła mi na 3 użycia, zauważyłam, że buzia była bardzo dobrze nawilżona, rano nieco się świeciła, co nie zdarza mi się przy obecnie stosowanym kremie na noc.


 Body Club, Puder do kąpieli, Owoce tropikalne:


Fajny zapach i forma, woda zabarwiła się na lekko zielony kolor, ale piany było niewiele, a i zapach szybko się ulotnił. Rozczarowałam się, bo liczyłam na aromatyczną kąpiel w pianie.



Oraz:


Essence, Krem do rąk, seria repair - przyjemny krem, ze świetnym składem, bo już na drugim miejscu masło shea, a zaraz za nim olejek kokosowy, żadnych parafin, które czynią tragedię na moich dłoniach. Szybko się wchłaniał, świetny do torebki. W Naturze można go dostać za około 4-5 zł w różnych wersjach. Na pewno jeszcze kiedyś się skuszę ;)

Pasta do zębów Colgate, MaxWhite - bardzo dobra pasta do zębów. Świetnie myła ząbki i odświeżała jamę ustną. Właściwości wybielających nie zauważyłam. 


+ odlewka 500 ml Kallosa mlecznego. Znana maseczka chyba wszystkim, idealna do wzbogacania ;)





      Marne to denko, ale obiecuję poprawę w tym miesiącu, tym bardziej że już kilka produktów jest na wyczerpaniu :) 




      Pozdrawiam!